Bob Odenkirk zapowiada jeszcze więcej Walta i Jessego. Dlaczego nie zostali odmłodzeni w "Better Call Saul"?

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Bob Odenkirk sugeruje, że to nie koniec Waltera i Jessego w "Better Call Saul". A twórcy tłumaczą, dlaczego nie zdecydowali się na cyfrowe odmłodzenie aktorów do wersji z "Breaking Bad".

Fani w końcu się doczekali. Walter (Bryan Cranston) i Jesse (Aaron Paul) pojawili się w "Better Call Saul", a Bob Odenkirk sugeruje, że to nie jedyny ich występ. Fani z kolei w memach żartują z wieku aktorów, a scenarzysta i reżyser odcinka pt. "Breaking Bad" Thomas Schnauz tłumaczy, dlaczego cyfrowo nie odmłodził aktorów.

Better Call Saul pokaże dużo więcej Walta i Jessego

W najnowszym odcinku zobaczyliśmy początki znajomości Walta i Jessego z Saulem – tym razem jednak z perspektywy Saula. I choć scena wypełniła pełne luki, fani liczą na więcej. I będzie więcej. Bob Odenkirk w rozmowie z "The View" obiecał, że to nie koniec obecności kultowych bohaterów w "Better Call Saul".

– Prawda jest taka, że to dopiero początek. Jest ich więcej. Kolejne sceny [z nimi] są mocne. Uwielbiam to, że wszyscy myślą, że oni się pojawią. A potem ich widzą i myślą: "Świetnie. Zrobiliśmy to – zobaczyliśmy ich ponownie!". A ja mówię: "Nigdy nie wiesz, co dalej wydarzy się w naszym serialu". Więc nie bądźcie przekonani, że zobaczyliście ich po raz ostatni – mówię wam, że nie.

Wielu fanów było zaskoczonych że Walt i Jesse nie zostali odmłodzeni cyfrowo w odcinku "Breaking Bad" – biorąc pod uwagę, że mija 15 lat, odkąd po raz pierwszy zobaczyliśmy tych bohaterów. W scenie, którą właśnie obejrzeliśmy, Jesse ma ok. 20 lat, a zagrał go 42-letni dziś Aaron Paul. Odpowiadający zarówno za reżyserię, jak i scenariusz do odcinka "Breaking Bad" Thomas Schnauz wyjaśnił Variety, dlaczego nie zdecydowano się na zabieg odmładzający.

– Jest granica tego, ile da się zrobić, zanim to zacznie wyglądać śmiesznie. W serialu nie robimy dużo odmładzania. Jest na ich twarzach trochę rzeczy, które ukrywają kilka zmarszczek tu czy tam, ale pomijając to, Aaron nie będzie już wyglądać na 18-letniego dzieciaka czy ile on miał lat, grając Jessego w tamtym czasie.

Twórca dodał, że zmienianie wyglądu Cranstona i Paula byłoby dziwne, skoro tego samego nie zrobiono z odtwórcami ról Gusa i Mike'a. A widzowie to zaakceptowali, choć oglądając jedne po drugich stare i nowe sceny, można zauważyć różnicę w wyglądzie aktorów – którzy w "Better Call Saul" grają młodsze wersje siebie niż w "Breaking Bad".

– Giancarlo [Esposito] i Jonathan [Banks], w miarę jak oglądasz "Better Call Saul", w pewien sposób zapominasz, jak oni wyglądali wtedy, dopóki nie zaczynasz przeglądać scen tam i z powrotem. I wtedy zdajesz sobie sprawę: Jonathan, który, wydawało mi się, że wygląda praktycznie tak samo w "Breaking Bad", wygląda całkowicie inaczej w tych scenach [oglądanych] jedna po drugiej. Trochę przerażam ludzi, wkładając tę scenę w świat "Breaking Bad" i próbując dopasować ich wygląd wtedy i teraz, ale to nie jest coś, o co można się za bardzo martwić. Jest, jak jest. Opowiadamy historię i możesz za tym podążyć, albo możesz zacząć wybrzydzać: "On wygląda dużo starzej, niż wyglądał w oryginalnym serialu". Zdecydowaliśmy się na to i bardzo się cieszę, że tak zrobiliśmy.

Fani z kolei podeszli do całej sytuacji z przymrużeniem oka, wrzucając do siebie masę memów żartobliwie odnoszących się do sytuacji.

Better Call Saul sezon 6 – nowe odcinki we wtorki na Netfliksie

REKLAMA