Dlaczego serial "Sandman" nie nawiązuje do świata superbohaterów DC? Neil Gaiman mówi, że to celowe

"Sandman" (Fot. Netflix)

Dlaczego w serialu "Sandman" Netfliksa nie znajdziemy odniesień do świata DC? Neil Gaiman wyjaśnił, że jest to zabieg jak najbardziej celowy i zgodny z linią komiksów.

Pomimo że pierwsze zeszyty "Sandmana" nawiązywały do świata DC i należą do DC Comics, w serialu nie znajdziemy żadnych odniesień. Co więcej, obok Warner Bros. Television nie pojawia się nawet logo DC. Neil Gaiman wyjaśnił, że był to zabieg celowy. Dlaczego?

Dlaczego Sandman nie nawiązuje do świata DC?

W rozmowie z Variety pisarz wyjaśnił powiązania komiksu "Sandmana" ze światem DC i dlaczego ich brak w serialu jest jak najbardziej zgodny z komiksami.

– Sam "Sandman" zaczął się w świecie komiksów DC, a potem coraz bardziej wędrował w swoją własną stronę. Ten świat coraz bardziej i bardziej przybliżał się do naszego świata, a coraz mniej i mniej do świata, w którym ubrani w kostiumy bojownicy latają i walczą z przestępczością itp., co oznacza, że w momencie gdy "Sandman" się zakończył, miał swoją własną estetykę, która naprawdę nie należała już do świata DC.

Sandman serial komiksy DC Neil Gaiman

"Sandman" (Fot. Netflix)

Brak nawiązań do DC miał także na celu uchronić fanów przed złudną nadzieją, że serial Netfliksa jest częścią filmowego świata superbohaterów. Równocześnie, Neil Gaiman podkreśla, że chciał, by serial był zrozumiały dla wszystkich. Dodaje również, że wbrew przewidywaniom niektórych fanów, w serialu nie pojawi się Liga Sprawiedliwości.

– Nie chcieliśmy serialu, gdzie masz poczucie, że musisz przeczytać masę komiksów opublikowanych w latach 1988 i 1989, żeby zrozumieć, co się dzieje. (...) Nie, nie wprowadzimy Ligi Sprawiedliwości z 1988 roku.

W innym wywiadzie Neil Gaiman tłumaczył, dlaczego inny bohater z jego komisów, Lucyfer, nie został zagrany przez Toma Ellisa.

– On jest kochany. Jest cudowny. Kochacie go tak bardzo, że nie mógłbym sprzedać światu Lucyfera [granego przez] Toma jako prawdziwego zagrożenia, ponieważ uznalibyście, że on by tylko wszystkich nakręcił, a potem poszliby na drinka. Właściwie to Lucyfer Toma próbowałby po prostu zaliczyć Morfeusza i trochę go rozluźnić czy coś w ten deseń, więc wiesz, że nie możesz tego zrobić. A to pozwala nam wrócić do oryginalnego Lucyfera i Sandmana, spojrzeć na tego Lucyfera inspirowanego Davidem Bowiem, z bajecznymi skrzydłami, i uznać, okej to jest Gwendoline Christie.

Fani docenili serialową ekranizację "Sandmana". Na chwilę obecną spotyka się on z pozytywnym odbiorem – w serwisie Rotten Tomatoes zarówno krytycy, jak i widzowie wystawili mu ponad 85% pozytywnych opinii. Z kolei ocena na Metacritic to w tej chwili 66/100, zarówno od krytyków, jak i widzów. A co my sądzimy o serialu? Zachęcamy do zapoznania się z naszą recenzją serialu "Sandman".

Sandman jest dostępny na Netfliksie

REKLAMA