Ekipa "Mecenas She-Hulk" nie wymyśliła seksistowskich komentarzy z 3. odcinka. Autorami są prawdziwi faceci

"Mecenas She-Hulk" (Fot. Marvel/Disney+)

Gdzie są męscy bohaterowie? Czy teraz wszystko musi być kobiece? – pytali fani Marvela, kiedy ogłoszono "Mecenas She-Hulk". Twórczynie wykorzystały to, by rozprawić się z seksizmem.

Za nami trzy odcinki "Mecenas She-Hulk", a odcinek 3, zatytułowany "The People vs. Emil Blonsky", budzi zainteresowanie nie tylko ze względu na występ Megan Thee Stallion, ale też dlatego, że główna scenarzystka serialu Jessica Gao i reżyserka Kat Coiro rozprawiły się z seksizmem w dość niekonwencjonalny sposób.

Mecenas She-Hulk vs seksistowskie komentarze

Kiedy istnienie She-Hulk (Tatiana Maslany) staje się faktem w świecie Marvela, nowa bohaterka staje się przedmiotem ataków ze strony mężczyzn, pytających, dlaczego kobiety muszą teraz wszystko zawłaszczać. Jak sprawdzili fani Marvela, ekipa "Mecenas She-Hulk" nie wymyśliła tych komentarzy od zera, tylko bardzo mocno zainspirowała się prawdziwymi komentarzami, które pojawiły się w mediach społecznościowych po ogłoszeniu, że serial powstanie.

"Czyli mamy ruch #MeToo" i teraz wszyscy męscy bohaterowie znikają?"; "Dlaczego w Marvelu teraz wszystko musi być kobiece?", "Kogo do k**wy nędzy obchodzą prawa kobiet? Hulk nie musi być dziewczyną"; "Marvelu, daj se spokój z tymi kobietami, Jezu" – to tylko część ze złotych myśli prawdziwych fanów, które wykorzystano w serialu. Wszystkie pojawiły się na instagramowym koncie "Mecenas She-Hulk". Niektóre z nich zacytowano praktycznie słowo w słowo.

Inspirację odkryła osoba stojąca za twitterowym kontem @shehulkupdates, która podkreśliła podobieństwa pomiędzy fikcyjnymi komentarzami z serialu, a prawdziwymi komentarzami z Instagrama "Mecenas She-Hulk".

– Wygląda na to, że Marvel trochę się zainspirował. W 2019 roku, kiedy Marvel ogłosił "She-Huk", komentarze zostały zaspamowane przez oburzonych mężczyzn. Niektóre nawet pojawiły się w filmie dokładnie co do słowa – czytamy.

Screen z dowodami mówi sam za siebie. Widać też, że twórczynie nie żartowały, kiedy mówiły przed premierą, że kobiecy punkt widzenia będzie ważny w serialu.

– To było zdecydowanie coś, o czym rozmawialiśmy, o inkluzywności i upewnieniu się, że historia została opowiedziana przez pryzmat kobiet. Komiksy tradycyjnie, w sztuce, były z męskiego punktu widzenia, więc było wiele rozmów o tym, czym jest kobiece spojrzenie i jak stworzyć to z naszej perspektywy – powiedziała reżyserka Kat Coiro w rozmowie z EW.

"Mecenas She-Hulk" ma składać się z dziewięciu odcinków, a finał planowany jest na 13 października. Na razie nie wiadomo, czy serial otrzyma zamówienie na 2. sezon.

Nowe odcinki Mecenas She-Hulk w czwartki na Disney+

REKLAMA