Rhea Seehorn w nowym serialu Vince'a Gilligana, twórcy "Breaking Bad". Apple TV+ zamówiło od razu dwa sezony

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Rhea Seehorn i Vince Gilligan ponownie łączą siły. Aktorka wystąpi w nowym serialu dla Apple TV+, nad którym pracuje twórca "Breaking Bad" i współtwórca "Better Call Saul". Co już wiadomo?

Fani "Breaking Bad" i "Better Call Saul" zdecydowanie mają na co czekać. Vince Gilligan już pracuje nad nowym serialem dla Apple TV+, w którym główną rolę zagra Rhea Seehorn, znana widzom z roli Kim Wexler.

Rhea Seehorn w nowym serialu Vince'a Gilligana

O czym będzie tajemniczy projekt, o którym twórca wypowiadał się już wcześniej? Tego w tym momencie nie wiemy – nie ma żadnego opisu fabuły, ale wiemy, że pomysł musiał się spodobać, ponieważ Apple TV+ od razu zamówiło dwa sezony. Jak podaje TVLine, Vince Gilligan – który będzie nie tylko producentem wykonawczym, ale także showrunnerem nowego serialu – wydał oświadczenie, w którym potwierdza, że chce całkiem odejść od klimatu znanego z "Breaking Bad".

– Po 15 latach doszedłem do wniosku, że nadszedł czas zrobić sobie przerwę od antybohaterów... a kto jest bardziej heroiczny niż genialna Rhea Seehorn? Dużo czasu minęło, odkąd ona miała swój własny serial i czuję się szczęściarzem, mogąc nad nim z nią pracować. I jaka to ładna symetria, że ponownie spotkam się z Zackiem Van Amburgiem, Jamiem Erlichtem i Chrisem Parnellem! Jamie i Zack byli pierwszymi dwoma osobami, które lata temu powiedziały "tak" dla "Breaking Bad". Stworzyli wspaniały zespół w Apple, a moi cudowni wieloletni partnerzy z Sony Pictures Television i ja, jesteśmy podekscytowani współpracą z nimi.

Vince Gilligan Rhea Seehorn Apple TV nowy serial

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Co wiadomo o nowym serialu? Gilligan mówił wcześniej, że planuje coś w klimacie "Strefy mroku", który jest jego ulubionym serialem, i że marzy mu się opowieść o klasycznym, dobrym bohaterze (tę rolę prawdopodobnie zagra Seehorn). Projekt nie ma być moralitetem, ale będzie przeplatał dramat z humorem, skupiając się na ludziach i eksplorując ludzką kondycję w nieoczekiwany, zaskakujący sposób. Warto dodać, że przed "Breaking Bad" Vince Gilligan był scenarzystą z "Archiwum X".

O pracy nad nowym serialem Vince Gilligan opowiadał już w trakcie wywiadów promujących finałowy sezon "Better Call Saul". Twórca wielokrotnie podkreślał, że chce udowodnić, że potrafi robić też inne seriale.

– Chciałbym, żeby główna postać w moim następnym serialu była staromodnym bohaterem, staromodnym dobrym facetem. Jim Rockford [bohater serialu "Prywatny detektyw Jim Rockford"] jest trochę szorstki w obyciu, ale zawsze postępuje właściwie. 15 lat temu, kiedy tworzyłem Waltera White'a, rozejrzałem się dookoła i pomyślałem: no dobrze, jaka jest obecna telewizja? To głównie dobrzy bohaterowie. Ale teraz rozglądam się dookoła i myślę: ojej, w telewizji jest strasznie dużo złych gości, i to nie tylko w serialach, ale i w wiadomościach.

Jak czytamy w Deadline, o nowy projekt Gilligana platformy streamingowe i stacje telewizyjne dosłownie się zabijały. Było przynajmniej osiem, dziewięć zainteresowanych podmiotów, które chciały przeczytać scenariusz i spotkać się z twórcą. A warto dodać, że ten miał bardzo wysokie oczekiwania, jeśli chodzi o budżet – zażyczył sobie 13,5-15 mln dolarów na odcinek, co stawia projekt tylko trochę niżej niż "Ród smoka", który kosztował 20 mln dolarów za odcinek.

Better Call Saul jest dostępne na Netfliksie

REKLAMA