"Suburgatory" (2x01): Przyjemny koszmar

"Suburgatory" (Fot. ABC)

"Suburgatory" (Fot. ABC)

"Suburgatory" wróciło z 2. sezonem i swoich wielbicieli raczej nie zawiedzie. Ale też na razie nie zdobędzie nowych fanów. Spoilery!

Bardzo lubię "Suburgatory" za wszelkie absurdalne i przegięte pomysły, ale pod koniec 1. sezonu - jak zauważyła wówczas w swojej recenzji Marcela - było wrażenie, że coś umknęło, coś się rozmyło. A może po prostu zostaliśmy przekarmieni przerysowanymi wątkami. Mnie w szczególności nie podobała się Eden, postać uważająca się za rozsądną, a w rzeczywistości szurnięta jeszcze bardziej niż większość mieszkańców Chatswin, niezdrowo wręcz szurnięta.

Na szczęście w nowym sezonie Eden już nie ma, jest za to obietnica kogoś, kto może wnieść trochę świeżości do "Suburgatory" - matki Tessy, którą zagra śliczna Malin Akerman. Tessa w ciągu wakacji spędzonych u babci zdążyła na jej punkcie zwariować, mimo że jej nie zna. I mimo że została przez nią porzucona w dzieciństwie.

Nic dziwnego, że George'a ten nagły przypływ uczuć córki do kogoś, kto przez tyle czasu nie istniał, nie uszczęśliwia, ale w gruncie rzeczy wybrnął on z sytuacji całkiem nieźle. Bo i co miał zrobić. Powitajcie nowego George'a, który wręcza córce gitarę i wysyła ją na scenę, by zaśpiewała piosenkę mamy. I tu przyjemna niespodzianka dla widzów - mama Tessy "napisała" utwór, który znamy z czołówki "Suburgatory". Bardzo sympatyczne zaskoczenie (więcej o tym, jak tę niespodziankę przygotowano, przeczytacie tutaj).

Wątek głównej bohaterki w odcinku "Homecoming" do rechotu nie skłaniał, ale nie zabrakło typowych dla "Suburgatory" scen rodem z kosmosu. Dziecko Noaha na wieszaku w szatni, scena zamknięcia basenu, kocie wojny Lisy i jej matki, złota Corolla dla Carmen, Dalia odkrywająca wszystkie zalety niani, wykasowane odcinki "Californication". To właśnie takie małe perełki czynią ten serial wartym oglądania.

Bardzo bym jednak chciała, żeby "Suburgatory" w 2. sezonie stało się czymś więcej niż zbiorem zabawnych scenek, zazwyczaj w wykonaniu niezbyt mnie obchodzących bohaterów drugoplanowych (jak Noah czy państwo Shay). Dlatego ja też już zaczynam zakochiwać się w idei matki Tessy. Chciałabym, aby wniosła do serialu coś nowego, niezależnie od tego, jaka będzie. Liczę na dużo dynamiki w trójkącie matka - Tessa - George. W końcu ten powrót będzie wydarzeniem nie tylko dla córki.

Na razie muszę przyznać, że choć nie wszystko w "Suburgatory" mi się podoba, bardzo się z jego powrotu cieszę. To po prostu przyjemne 20 minut.

REKLAMA