Hity tygodnia: "Banshee", "Mentalista", "Justified", "Fringe", "Castle"

1 2 3 4 5 6 7 8

"Banshee" (1x01 - Pilot)

"Banshee" (Fot. Cinemax)

"Banshee" (Fot. Cinemax)


Paweł Rybicki: Co kilka miesięcy otrzymujemy nowe seriale o dzielnych szeryfach. Ostatnio były to "Longmire" i "Vegas", które mnie jednak nie zachwyciły. Za to bardzo spodobał mi się pilot "Banshee". Jest tam odpowiednio dawkowana przemoc i seks, stereotypowi, ale barwni bohaterowie oraz świetne zdjęcia i muzyka. Takie guilty pleasure dla dużych chłopców. Zresztą, kto wie, co będzie dalej. "Justified" na początku też wydawało się też "tylko" serialem o burakach z prowincji.

Marta Wawrzyn: Wielu z Was pewnie nasza opinia zaskakuje - tak, czytałam te wszystkie komentarze, jakim to fatalnym odcinkiem był pilot "Banshee". I nie rozumiem ich, kompletnie ich nie rozumiem. Oczywiście, jeśli oczekiwaliście czegoś na poziomie "Six Feet Under", to macie prawo czuć się zawiedzeni.

Ale Alan Ball od dobrych paru lat już nic wielkiego nie napisał, za to potrafi znakomicie bawić się popkulturą i tworzyć fantastyczną rozrywkę. "Banshee" trafi do wszystkich, którzy wychowali się na filmach klasy C. Grindhouse'owy klimat, sikająca krew i inne niekoniecznie piękne widoki, czarny humor, przerysowani bohaterowie, porządna rockowa muzyka, przykurzone zdjęcia - to wszystko każe mi z nadzieją patrzeć na serial o przestępcy, który podaje się za stróża prawa. OK, scenariusz to zlepek dobrze znanych schematów, ale czy filmy Tarantino albo Rodrigueza są czymś innym niż wariacją na temat schematów?

Sukces "Banshee" będzie zależeć od tego, czy jego twórcy starczy fantazji, żeby przemielić to wszystko i wypluć coś naprawdę szalonego. Trzymam kciuki, żeby się udało.

1 2 3 4 5 6 7 8