"Golden Boy" (1x01): Złoty chłopiec w policji

"Golden Boy" (Fot. CBS)

"Golden Boy" (Fot. CBS)

Nowy serial CBS to historia młodego chłopaka, który w osiem lat zostaje szefem nowojorskiej policji. Historia zapowiada się nieźle, niestety efekt psuje drętwe aktorstwo.

Tytułowy złoty chłopiec zaczyna jako szeregowy policjant, ale wsławia się bohaterską akcją na ulicy. Potem udaje mu się dostać do wydziału zabójstw. I tak się rozkręca jego błyskotliwa kariera.

Ale my go poznajemy już jako komisarza policji, który spogląda na Nowy Jork z okna drapacza chmur. Serial opiera się na retrospekcjach i krok po kroku będziemy poznawać etapy w karierze naszego bohatera. W pierwszym odcinku trafia do elitarnego wydziału zabójstw. Daje się poznać jako głodny, może zbyt głodny sukcesu młody policjant. Jego metody niezbyt podobają się jednak jego partnerowi, Donowi Owenowi (Chi McBride), który najchętniej spędziłby w spokoju ostatnie dwa lata służby przed emeryturą.

Chyba nie ma instytucji, która częściej by była bohaterem filmów i seriali niż nowojorska policja. O glinach z NYPD zobaczyliśmy już chyba z milion historii, ale pomysł z "Golden Boya" wydawał mi się całkiem świeży. Niestety jest to serial, który dowodzi jak ważna jest gra aktorska.

Odtwórca głównej roli, Theo James (Brytyjczyk znany m.in. z roli Kemala Pamuka w "Downton Abbey"), zawodzi na całej linii. Może sprawdziłby się w serialu o przygodach modela Calvina Kleina, ale na pewno nie jest wiarygodny jako glina. Walter William Clark Jr., czyli złoty policjant, jest bystrym, inteligentnym graczem, który poznał też smak ulicy. Bohater mógłby być więc bardzo ciekawą postacią, gdyby zagrał go aktor, który potrafiłby go poczuć.

Być może nie jest to ambitny dramat o cenie kariery, na jaki trochę był zapowiadany. Ale jak ktoś nie ma dość produkcji o glinach i potrafi przebrnąć przez aktorstwo Jamesa – to "Golden Boy" może mu się spodobać.