"How I Met Your Mother": Co się wydarzy w 7. sezonie?

Ledwie się skończył sezon 6., a twórcy serialu "Jak poznałem waszą matkę" już zdradzają całkiem sporo na temat sezonu 7. Uwaga, mnóstwo spoilerów!

Wszystko, co najlepsze, twórcy "How I Met Your Mother" przenieśli na nowy sezon. Tak przynajmniej wynika z rozmowy TV Line z jednym z producentów, Craigiem Thomasem. Z wywiadu można dowiedzieć się, jakie dokładnie niespodzianki będą jesienią.

Po pierwsze i najważniejsze, Barney się ożeni. Nie wiadomo z kim, bo kobiet, na które zwróci uwagę będzie jeszcze kilka. Zanim dojdzie do ślubu, bohater przejdzie przemianę. Twórcy serialu będą chcieli pokazać, co się stało, że zrezygnował ze swojego dotychczasowego życia, które zdawał się całkiem lubić, i zdecydował się na taki krok. Jego decyzja nie będzie przypadkowa. Będzie w to w jakiś sposób wplątana Robin, ale trudno na razie zgadnąć, czy to ona zostanie panną młodą. Poza tym jest jeszcze Nora... Sam dzień ślubu również nie przebiegnie bez komplikacji.

W nowym sezonie pojawi się bohater grany przez Michaela Trucco, z którym zwiąże się Robin. Ale Trucco będzie miał dużo pracy w serialu "Fairy Legal", więc raczej nie zagości na dłużej w "HIMYM". Ważną rolę wciąż będzie odgrywać Nora. Między Barneyem a Robin również ma się sporo wydarzyć. Ona zauważa, że on dorośleje, i choć kiedyś nie chciała się angażować w żaden poważny związek, teraz być może zacznie myśleć inaczej. W listopadzie między nimi ma być znowu dużo chemii.

Marshall i Lily w 7. sezonie "How I Met Your Mother" nie będą przeżywać zawirowań. Lily jest w ciąży, więc w serialu pojawi się dziecko. Twórcy nie obawiają się, że to zepsuje cały show, przeciwnie, według nich to naturalne, że para po 16 latach spędzonych razem decyduje się na dziecko. Ma się więc ono pojawić w samą porę.

A co się będzie działo u Teda? Po rozstaniu z Zoey nie będzie pchał się w kolejne związki. Jego kariera będzie się świetnie układać - będą budować wieżowiec według jego projektu. Ted stanie się prawdziwą szychą, jego nazwisko zagości nawet na łamach "New York Magazine". Co nie znaczy, że nie pojawią się wskazówki dotyczące przyszłej matki jego dzieci.

REKLAMA