Z nosem przy ekranie #16: Radość oczekiwania

"Sherlock" (fot. BBC)

"Sherlock" (fot. BBC)

OK, wiem, że powyższy tytuł należy do grupy najbardziej nadużywanych w prasie religijnej i okolicach. Nic jednak nie poradzę na to, że idealnie pasuje do mijającego tygodnia. W końcu Comic-Con trwa sobie w najlepsze. Spoilery.

Tak, tak, odliczanie do telewizyjnej jesieni czas zacząć. Zdjęcia do kolejnych sezonów już się rozpoczęły, spoilery powoli zalewają sieć, a my wszyscy wytrwale polujemy na najdrobniejsze strzępy informacji o ulubionych produkcjach. Zresztą praktyka w czekaniu jest na stałe wpisana w nasz krajobraz, a niektórzy są już tak wyćwiczeni w tym zakresie, że potrafią czerpać przyjemność nawet ze stania w dworcowych kolejkach do kas.

W pewnych sytuacjach konieczność czekania na coś może kompletnie zaskoczyć. Przykładowo w trakcie podróży metalową puszką (zwaną inaczej pociągiem) czasem jest się zmuszonym do odliczania minut do jej końca albo do uważniejszego doboru serialu przed wyjazdem. To przecież całkiem oczywiste, że prędzej czy później ktoś zajrzy nam w ekran.

Więc, jeżeli planujecie w najbliższym czasie jakąś podróż, to nie polecam zabierać ze sobą 2. sezonu "Torchwood" – reakcje na "Kiss Kiss, Bang Bang" mogą być dość różne. Na dodatek tłumaczenie wścibskiemu sąsiadowi, kim jest Jack Harkness (John Barrowman) jedynie wszystko komplikuje, a stwierdzenie w stylu: "Wie pan, facet pochodzi z 51. wieku – odmienne zwyczaje, inne normy (...)" zdecydowanie pogarsza atmosferę.

Następnym razem wezmę ze sobą 1. serię "Muminków".

A tymczasem...

...Comic-Con doprowadził do ponownej tęsknoty za serialową jesienią. W natłoku wywiadów i newsów ucieszyło mnie szczególnie wszystko to, co dotyczyło 2. sezonu "Hannibala" oraz 3. sezonu "Sherlocka". Nie ma w tym nic dziwnego, czy nietypowego – do obydwu produkcji mam ogromną słabość.

Obok tych całkiem poważnych wiadomości jedyną rzeczą, która wzbudziła moją reakcję, była rozmowa Michaela Ausiello ze Steve'em Franksem, Jamesem Rodayem i Dulé Hillem z "Psych". Całkowicie rozbroił mnie pomysł zmieszania w akurat w tym serialu motywów z Harry'ego Pottera z gangsterskimi klimatami prosto od Guya Ritchie. Wciąż nie wiem, czy i jakim cudem będzie to działać, ale kto by się przejmował detalami.

Swoją drogą dobrze, że setki godzin przed ekranem nie powodują znieczulicy na tak absurdalne pomysły.

Za to ostatnio...

...ponownie nam przypomniano, że pomarańcz jest jednym z najmodniejszych kolorów tego lata. Tym razem jednak stało się to nie za sprawą "Orange Is the New Black", a ostatniego odcinka "Rizzoli & Isles". W "Killer in High Heels" Sasha Alexander bezsprzecznie udowodniła, że pomarańczowe kubraczki bywają bardzo praktyczne o każdej porze dnia i nocy – szczególnie na dzień po ostrej, dla niektórych wręcz zabójczej, imprezie, w trakcie której nikt nie odmawiał sobie znacznych ilości alkoholu oraz innych podejrzanych substancji.

Ach ta Maura, zawsze na bieżąco z aktualnymi trendami.

Maura Isles w pomarańczowym kubraczku (fot. TNT)

Maura Isles w pomarańczowym kubraczku (fot. TNT)


Zaledwie kilka sekund...

...wystarczyło, aby ucieszyć się na widok Pruitta Taylora Vince'a. Aktor, który często wywoływał uśmiech na mojej twarzy jako J.J. LaRoche w "Mentaliście", odwiedził ostatnio "True Blood". W "Fuck the Pain Away" wcielił się w rolę bardzo spokojnego, choć przebiegłego terapeuty, a jego sesyjka z Pam (Kristin Bauer) to pierwsze chwile w 6. sezonie "Czystej krwi", które autentycznie sprawiły mi frajdę.

Rozgadana Pam na kozetce – czego chcieć więcej?

Wiele uroku straciły...

...wątki spiskowe w "King & Maxwell". Sprawa zabójstwa Clyde'a Rittera z każdym odcinkiem staje się coraz bardziej zasmucająco głupawa i absurdalna, a "śledztwo" prowadzone przez Seana Kinga (Jon Tenney) zwiedza naprawdę durne rejony.

Na chwilę obecną wiemy, że jeden z ochraniających kandydata na prezydenta "nie widział", a drugi "nie słyszał". Do rozwiązania całej intrygi pozostaje tylko znaleźć trzeciego, który nie mówi, i wręczyć scenarzyście premię za zrobienie z części bohaterów serialu trzech mądrych małp.

Wiwat niefortunne inspiracje!

W telewizji zabrzmiało...

..."Bones" duetu MS MR. Utwór pojawił się w długo oczekiwanej i bardzo dobrej premierze 4. sezonu "Covert Affairs". Nie jest to jednak jedyny powód, dla którego wspominam o tej piosence. Lato 2013 upływa nam pod znakiem pewnego dominującego nurtu i w związku z tym pomyślałem, że od czasu do czasu warto płynąć z prądem. Otóż w tym miejscu pragnę nieśmiało przypomnieć, że z "Bones" skorzystano już kilka miesięcy temu... w zwiastunie 3. sezonu "Gry o tron".


http://youtu.be/nf-CHZCfZCA

Do przyszłego tygodnia!