Zanim został Robbym w "The Pitt", oczarował fanów "Ostrego dyżuru". Czemu Noah Wyle odszedł z "ER"?
Karol Urbański
31 grudnia 2025, 12:16
Już niebawem premiera 2. sezonu "The Pitt", co oznacza, że w internecie robi się coraz głośniej wokół obsady hitu. W centrum wydarzeń pozostaje Noah Wyle, czyli gwiazdor "Ostrego dyżuru". Dlaczego doszło do rozstania aktora z tamtym serialem?
Już niebawem premiera 2. sezonu "The Pitt", co oznacza, że w internecie robi się coraz głośniej wokół obsady hitu. W centrum wydarzeń pozostaje Noah Wyle, czyli gwiazdor "Ostrego dyżuru". Dlaczego doszło do rozstania aktora z tamtym serialem?
Noah Wyle jest jednym z nazwisk, które łączą "Ostry dyżur" z "The Pitt". Ekranowy dr Robby z emitowanego obecnie hitu był najdłuższym członkiem obsady pamiętnego "ER", występując bez przerwy w 11 sezonach serialu NBC. Czemu zdecydował się na opuszczenie projektu?
Ostry dyżur – czemu Noah Wyle odszedł z serialu?
11 sezonów, 254 odcinki i kilkanaście lat życia – tak mniej więcej przedstawia się doświadczenie Noaha Wyle'a w serialowym "Ostrym dyżurze". Przed premierą wyczekiwanego 2. sezonu "The Pitt" (debiut już 9 stycznia) TVLine przypomniało wypowiedzi gwiazdora, w których ten tłumaczył, dlaczego zdecydował się opuścić kultowy "ER".
— W tej chwili mam inne sprawy na głowie. Mam syna, mam rodzinę i przyjaciół, którzy pożegnali mnie 12 lat temu i zastanawiają się, kiedy wrócę. Mam także małą potrzebę zaspokojenia innego rodzaju pragnienia w mojej karierze, a postać [dr. Johna Cartera] właśnie zbliża się do końca swojej drogi – mówił Wyle w rozmowie z E! News dwie dekady temu.

Wyle wystąpił w głównej roli w pierwszych dziewięciu sezonach "Ostrego dyżuru". Na początku 10. serii aktor zrobił sobie krótką przerwę, by ponownie dołączyć do regularnej obsady w 11. sezonie. Kolejna seria to już występ gościnny, z kolei w sezonach 13 i 14 Wyle był nieobecny. Ostatnia seria zakończyła wątek dr. Cartera na przestrzeni pięciu odcinków.
— Trudno jest opuścić, co jest wyjątkowe. Dlatego możliwość powrotu z nieco większą dojrzałością, po upływie czasu i nabraniu dystansu, i powiedzenia sobie: "Teraz, kiedy to już za nami, chciałbym wrócić i po prostu cieszyć się tym, co najlepsze, czyli ludźmi i postaciami, i zakończyć to wspaniałe doświadczenie", dała nam wszystkim szansę, żeby zamknąć pewne sprawy, wrócić i cieszyć się tym, co stworzyliśmy, oraz poczuć się trochę jak współtwórcy ostatniego sezonu – komentował aktor w The Hollywood Reporter przed sześcioma laty.
Na koniec warto przypomnieć, że debiutujący niedługo 2. sezon "The Pitt" rozpocznie się po ok. 10 miesięcznym przeskoku w czasie akcji. Kolejne 15 odcinków rozegra się na przestrzeni amerykańskiego Dnia Niepodległości, a wiele wskazuje na to, że głównego bohatera czekają też wyczekiwane zmiany – oto co ma przed sobą dr Robby.