"Niebo. Rok w piekle", czyli jak ludzie szukają tożsamości w sekcie. "Funkcjonują jak dzieci boże"
Karol Urbański
3 stycznia 2026, 10:01
Jednym z najważniejszych motywów serialu "Niebo. Rok w piekle" jest poszukiwanie tożsamości. Czyżby szukali jej wyłącznie adepci nauk guru granego przez Tomasza Kota? Jak to jest z samym liderem duchowym? Zapytaliśmy gwiazdy.
Jednym z najważniejszych motywów serialu "Niebo. Rok w piekle" jest poszukiwanie tożsamości. Czyżby szukali jej wyłącznie adepci nauk guru granego przez Tomasza Kota? Jak to jest z samym liderem duchowym? Zapytaliśmy gwiazdy.
Za nami już dwa odcinki polskiego serialu "Niebo. Rok w piekle". Opowieść o członkach sekty powstałej na początku lat 90. jest przepełniona bohaterami zagubionymi, którzy w osobie Piotra (Tomasz Kot) znaleźli duchowego przewodnika. Zasady, które narzuca lider Nieba, z czasem składają się na ważny budulec tożsamości jego wiernych, o czym porozmawialiśmy z aktorami.
Niebo. Rok w piekle – serial o szukaniu tożsamości
Niebo to prosty podział na lidera i jego "owieczki". Grono wiernych, którzy postanowili zaufać guru, miało ku temu spore powody. Te wzięły się oczywiście z problemów napotkanych na życiowych drogach – kłopotów z wyborem ścieżki kariery, niezrozumieniem czy konfliktami rodzinnymi. Z gwiazdami serialu porozmawialiśmy o tym, jak elementy życia zewnętrznego, jak i tego w sekcie tworzą tożsamość granych przez nich bohaterów. Oto co mówią odtwórcy ról Sebastiana (Stanisław Linowski) i Anety (Zofia Jastrzębska).
Linowski: [Tożsamość Sebastiana składa się] ze strachu przed światem i przed wszystkim właśnie z tego niedoboru, z tego, że czuł się niezauważany, że czuł się słabszy. I ta tożsamość pojawiła się wraz z tym, że ktoś się do niego odezwał i ktoś powiedział: "Ej, jesteś super gościem i wszystko jest w ogóle dobrze. I nie bój się, bo ty możesz panować nad tym światem, bo na ten moment świat panuje nad tobą". I ta myśl, kiedy Sebastian od Piotra usłyszał ją po raz pierwszy, zmieniła całkowicie jego życie i to go zbudowało. I to było jego tożsamością. A potem niestety okazuje się, że podstawą tych słów jest lęk.
Jastrzębska: Myślę, że Aneta się buduje, że to jest osoba, która jeszcze niewiele wie o sobie, o życiu. Bardzo lubi prowokować, lubi jakieś takie ryzykowne decyzje podejmować. Natomiast dopiero w sekcie dojrzewa i jej trzon osobowości dopiero się klaruje. Na pewno na tę osobowość wpływa macierzyństwo i to jest coś, co sprawia, że ona ma siłę, że ma w końcu odwagę postawić się i mimo opresji zawalczyć o swoje życie, żeby w końcu wyglądało tak, jak ona je widzi, a nie tak, jak ktoś inny jej dyktuje.
A co z tożsamością samego lidera, a także współkierującej z nim sektą Dorotą (Magdalena Różczka), żoną guru? Czy ludzie postawieni na czele miejsca mają zbudowaną tożsamość? A może ta – podobnie jak w przypadku wiernych – klaruje się wraz z biegiem czasu? Rzućcie okiem na kolejne wypowiedzi gwiazd "Nieba".
Kot: Myślę, że to jest taki rodzaj przewodnika, który idzie przez nieznany teren, ale tak ufa sobie i swoim możliwościom, że tę grupę przeprowadzi. Ale też on jako prekursor daje sobie prawo do błędów. I tam jest takie zjawisko, że ile razy ktoś odchodzi, ktoś powoduje, że ta grupa zaczyna trzeszczeć, pękać w środku. (…) Będzie większa asceza, większe ograniczenia i tak dalej, bo to też było.
To był dla nas bardzo trudny moment, ta scena nadawania imion, ale też tłumaczenie było takie: wybierałeś to sobie, miałeś na to wpływ. Całe twoje ego, cała osobowość jest skonstruowana wokół twojej tożsamości, na którą nie masz wpływu. Ćwicz pokorę. Od dzisiaj się nazywasz Śrubokręt i tak dalej. (…) Ja tam sobie robiłem cały czas monologi, żeby się umotywować. No ale to było ciekawe zjawisko. Finalnie przez to, że Piotr ich ciągle wznosi piętro w piętro, oni później już nie mają kasy, nie mają co jeść, nie mają nic. I dalej funkcjonują jako te dzieci boże.
Różczka: Tożsamość mojej bohaterki jest zbudowana już na pewno. W momencie, kiedy ją poznajemy, ona wie, czego chce i wie, co musi zrobić, żeby jej mąż postępował tak, a nie inaczej. Wie też, jakie ma braki, największe pragnienia i marzenia, do których spełnienia dąży. Mnie się wydaje, że różnica między tymi dwoma postaciami jest taka, że podczas gdy postać guru jest osobą, która tyle razy coś mówi, że zaczyna w to wierzyć, zaczyna wierzyć we wszystko, co mówi i w ten świat, który wykreował, to jego żona ciągle stąpa po ziemi i wie, gdzie jest granica i wie, co zrobić, żeby się nie zatracić. Z przerażeniem widząc, że jej mąż odjeżdża w tym kierunku i zaczyna w to wierzyć.
W pozostałych rolach występują m.in. Anna Radwan ("Kamerdyner"), Michalina Łabacz ("Scheda"), Dominika Kluźniak ("Wkręceni"), Weronika Humaj ("Prosta sprawa"), Mateusz Górski ("Mental"), Karol Pocheć ("Przesmyk"), Marcin Czarnik ("Odwilż") czy Irena Melcer ("1670").
Naszą opinię o produkcji znajdziecie tutaj: Niebo. Rok w piekle – recenzja serialu. Jeśli w oczekiwaniu na kolejne odcinki chcecie dowiedzieć się więcej, koniecznie sprawdźcie, jak gwiazdy "Nieba" przygotowywały się do ról.