Czy ten pamiętny serial "przewidział" atak USA na Wenezuelę? Twórca hitu wyjaśnia swoje zamiary
Karol Urbański
6 stycznia 2026, 12:16
Po amerykańskim ataku na Wenezuelę w mediach szerokim echem odbił się pewien klip z serialowego "Jacka Ryana", który według wielu internetowych detektywów "przewidział" uderzenie USA.
Po amerykańskim ataku na Wenezuelę w mediach szerokim echem odbił się pewien klip z serialowego "Jacka Ryana", który według wielu internetowych detektywów "przewidział" uderzenie USA.
Czyżby "Jack Ryan" przewidział amerykański atak na Wenezuelę, który zaskoczył cały świat na początku tego roku? Tego zdania są niektórzy internetowi obserwatorzy, niemniej rzeczywistość jest zgoła inna niż ta prezentowana w poniższym klipie.
Jack Ryan – serial przewidział atak USA na Wenezuelę?
"Wenezuela powinna być uznana za poważne zagrożenie na arenie międzynarodowej" – tłumaczył Jack Ryan w wydanym przed siedmioma laty 2. sezonie politycznego thrillera Prime Video. Fragment sceny, w której bohater grany przez Johna Krasinskiego tłumaczy studentom wpływ strategiczny południowoamerykańskiego kraju, natychmiast stał się viralem w ostatnich dniach.
Choć głośny serial akcji rozprawiał na temat potencjalnego udziału Wenezueli w zagrożeniu bezpieczeństwa narodowego USA, w rzeczywistości to nie kto inny jak amerykański prezydent okazał się agresorem, wywołując atak i uprowadzając dyktatora Nicolása Maduro stojącego na czele państwa od 2013 roku. Do nośnego wątku "Jacka Ryana" odniósł się sam współtwórca hitu. Co takiego powiedział?
— Jako scenarzystę zawsze zaskakuje mnie to, jak często wydarzenia z prawdziwego świata doganiają fikcję. Celem tego sezonu nie było przepowiadanie przyszłości, ale stworzenie wiarygodnej historii. Kiedy opierasz opowieść na rzeczywistych dynamikach geopolitycznych, rzeczywistość sama sprawia, że wszystko zaczyna się rymować.
Graham Roland [drugi ze współtwórców serialu] i ja nie chcieliśmy przekazać żadnego konkretnego stanowiska – chcieliśmy stworzyć oparty na fikcyjnych postaciach thriller, którego akcja rozgrywa się w Wenezueli, kraju od dawna odgrywającym strategicznie istotną rolę – mówił Carlton Cuse w rozmowie z Deadline.
W serialu wątek dotyczący Wenezueli – kraju z największymi na świecie złożami ropy – kończy się ujawnieniem korupcji fikcyjnego prezydenta i jego usunięciem w wyniku wyborów. Stanowi to oczywiście wyraźny kontrast do rzeczywistości, w której doszło do operacji wojskowej rozpoczętej przez amerykańskie siły zbrojne.
— Każde użycie siły przez Stany Zjednoczone za granicą jest momentem, który zasługuje na refleksję. Konsekwencje ponoszą przede wszystkim ludzie, którzy mają bardzo niewielki wpływ na bieg wydarzeń. Mogę tylko mieć nadzieję, że sytuacja zmierza w kierunku stabilizacji i pokoju dla mieszkańców tych terenów – podsumował swą wypowiedź filmowiec.
Serial emitowany w latach 2018-2023 jest luźną adaptacją serii książek o Jacku Ryanie napisanych przez Toma Clancy'ego. Głównym bohaterem jest grany przez Krasinskiego tytułowy analityk CIA, który w debiutanckiej odsłonie odkrywa system komunikowania się terrorystów. Warto przypomnieć, że w tym roku czeka nas premiera filmu będącego kontynuacją serialu.