"Suits": Finał nie rozczarował

Bohaterowie "Suits" na zdjęciu promocyjnym

Bohaterowie "Suits" na zdjęciu promocyjnym

Harvey Specter jednak nie jest zimnym draniem – tego dowiedzieliśmy się w ostatnim odcinku proceduralu. Na odpowiedzi na najciekawsze pytania musimy jednak poczekać do następnego sezonu.

Ostatni odcinek serialowego sezonu musi czymś zaskoczyć. Tak, abyśmy myśleli o losach bohaterów aż do następnych serii. Czy finał 1. sezonu "Suits" zaskoczył? Zdecydowanie tak. Fani serialu prędko nie zapomną o Mike'u i Harveyu. Bo ci znaleźli się w tarapatach i ich dynamicznie rozwijające się kariery są mocno zagrożone.

Finał sezonu też pokazał nam inną, ludzką twarz Harveya. W pierwszych odcinkach był on trochę tańszą wersją Gordona Gekko z "Wall Street"; był zimny, konkretny do bólu i bardzo cyniczny. Dziś wiemy, że posiada on nie tylko ma emocje, ale i miewa wyrzuty sumienia. A o te chyba wziętych adwokatów mało kto podejrzewa.

Coraz bardziej się komplikuje życie prywatne bohaterów. Prawdopodobnie w 2. serii bardzo rozwinie się wątek melodramatyczny. Tak przynajmniej wynika z ostatniego odcinka. Ja życzyłbym sobie zamiast tego nieco bardziej skomplikowane historie prawniczo-kryminalne.

Czy 2. seria "Suits" będzie ciągle serialem o prawie, bezprawiu i korporacyjnych intrygach? Czy może stanie się raczej prawnym melodramatem? Najbardziej jednak frapują pytania o przyszłość Mike'a i jego mentora. Czy jego (ich) tajemnica wyjdzie na jaw? Za rok obejrzymy nowe odcinki i zapewne dostaniemy odpowiedzi.