Rzeczywistość dogoniła sztukę na Złotych Globach. "Dopiero co udawaliśmy, że to robimy" – mówił Seth Rogen
Karol Urbański
12 stycznia 2026, 15:01
Najbardziej absurdalny moment 83. edycji Złotych Globów? Nie byłoby nic dziwnego w tym, że na scenie stanął Seth Rogen, gdyby nie to, że nagrodzone "Studio" nakręciło o rzeczonej imprezie cały odcinek.
Najbardziej absurdalny moment 83. edycji Złotych Globów? Nie byłoby nic dziwnego w tym, że na scenie stanął Seth Rogen, gdyby nie to, że nagrodzone "Studio" nakręciło o rzeczonej imprezie cały odcinek.
Rzeczywistość dogoniła sztukę czy może było na odwrót? Współtwórca celebrowanego serialu "Studio", czyli Seth Rogen zwrócił uwagę na absurdalny charakter sytuacji, w której to on sam stanął na scenie prestiżowej imprezy. Cały szkopuł w tym, że grany przez niego bohater wcześniej marzył o tym w rzeczonym hicie Apple TV.
Złote Globy 2026 – Seth Rogen nagrodzony za Studio
Matt Remick grany przez Rogena w serialowym "Studiu" oddałby drugą nerkę za to, by ktoś wspomniał o nim na scenie podczas rozdania Złotych Globów. Tymczasem odtwórca cenionej roli… sam opuścił minioną galę z prestiżową statuetką w ręku. To będzie z pewnością jeden z najbardziej zapadających w pamięć momentów głośnego wydarzenia.
— To takie dziwne. Dopiero co udawaliśmy, że to robimy [w serialu], a teraz to dzieje się naprawdę. Myślałem, że jedynym sposobem, aby dostać coś takiego do ręki, jest stworzenie całego serialu, aby wręczyć samemu sobie fałszywy egzemplarz – przyznał na początku swej przemowy Rogen.
W charakterystyczny dla siebie żartobliwy sposób gwiazdor "Studia" powiedział na scenie, że zawsze marzył o tym, by pokonać swoich komediowych idoli z dzieciństwa, czyli nominowanych wraz z nim w tej samej kategorii Martina Shorta i Steve'a Martina ze "Zbrodni po sąsiedzku".
— To niesamowite, zwracam się do pozostałych nominowanych, zwłaszcza Steve'a Martina i Martina Shorta. Pamiętam, że dorastając, oglądałem was przez całe moje życie i myślałem sobie, że pewnego dnia ich pokonam (śmiech). Tak naprawdę nie sądziłem, że tak się stanie. Aktor jest tak dobry, jak ludzie, z którymi występuje, i mam ogromne szczęście, że mogę wybierać tych ludzi – podsumował filmowiec, przechodząc do wymiany nazwisk jego współaktorów ze "Studia".
Poza Shortem i Martinem w kategorii Najlepszy aktor w serialu komediowym znaleźli się również Adam Brody ("Nikt tego nie chce"), Glen Powell ("Chad Powers") i Jeremy Allen White raz jeszcze wyróżniony za "The Bear". Jeśli chcecie sprawdzić pełną listę zwycieżców minionej gali Złotych Globów 2026 kliknijcie tutaj.