Finał "Stranger Things" powstawał bez scenariusza? Twórcy wspominają presję ze strony Netfliksa
Jacek Werner
13 stycznia 2026, 16:01
Choć 5. sezon "Stranger Things" powstawał kilka lat, ekipa weszła na plan finału bez kompletnego scenariusza. Jak do tego doszło i jak rozwiązali całą sytuację Dufferowie? Oto co wydarzyło się za kulisami.
Choć 5. sezon "Stranger Things" powstawał kilka lat, ekipa weszła na plan finału bez kompletnego scenariusza. Jak do tego doszło i jak rozwiązali całą sytuację Dufferowie? Oto co wydarzyło się za kulisami.
Możemy sobie tylko wyobrazić pod jaką presją pracowała ekipa "Stranger Things" – zwłaszcza, że filmując ostatnie przygody grupki z Hawkins… nie dysponowała ukończonym scenariuszem. Nietypowe warunki za kulisami 8. odcinka 5. sezonu opisano w nowym filmie dokumentalnym.
Stranger Things sezon 5 – finał powstał bez scenariusza
Film dokumentalny "Ostatnia przygoda: Jak powstawało Stranger Things" jest już na Netfliksie – i zdradza całkiem sporo na temat okoliczności towarzyszyły filmowaniu ostatniego odcinka. Okazuje się, że choć Dufferowie wiedzieli, jak zakończyć serial, finał powstał bez ukończonego scenariusza.
— Ani razu nie przeczytałem w całości 8. odcinka – a teraz go filmujemy. Nigdy czegoś takiego nie robiłem. To takie dziwne – skakać już do 8. [odcinka]. Nie podoba mi się to. Nie podoba mi się – na gorąco komentował Matt Duffer w rozmowie z dokumentalistami (za Screen Rantem).

W dokumencie pojawił się też krótki wycinek rozmowy z asystentką produkcji, Montaną Maniscalco, która prosto z planu finału dzieliła się swoją dezorientacją.
— Filmujemy 8. odcinek, który nie został jeszcze do końca napisany – uwaga na spoilery! Więc nawet my nie wiemy do końca, co tu się dzieje.
Deadline przytacza rozmowę z Mattem Dufferem, w której współtwórca serialu nie krył, że praca nad tekstem finału "Stranger Things" zabrała im najwięcej czasu spośród wszystkich odcinków hitu. Co gorsza, nad głową wisiały im terminy wyznaczone przez Netfliksa.
— Ciążyły nam [terminy] produkcji i Netflix. Nigdy nie znaleźliśmy się w tak ciężkich okolicznościach – nie tylko przez presję napisania dobrego scenariusza, ale i tego, że nigdy nie towarzyszył temu taki hałas.
Dodajmy jednak, że mimo mocno nietypowych warunków realizacji, Dufferowie wiedzieli, jak chcą domknąć całą historię Jedenastki (Millie Bobby Brown) i reszty bohaterów.
— To nie jest tak, że nie wiemy, jakie jakieś zakończenie. Wszystko mamy rozplanowane. Po prostu trzeba to zapisać, a na to nie ma czasu – słyszymy w dokumencie.

Jeśli interesuje was dokładny przebieg prac nad finałem, odsyłamy was do wspomnianego dokumentu – od ubiegłego poniedziałku znajdziecie go w ofercie Netfliksa.
A czy ostatni odcinek mógł wypaść lepiej, gdyby zabrano się za niego wcześniej? Tego nigdy się nie dowiemy – choć nie brakuje fanów, którzy sądzą, że prawdziwy finał dopiero przed nami. A czy "Stranger Things" mogłoby powrócić za 10 lat – czy czeka nas wtedy ponowne starcie z Vecną?