"Stranger Things" – tragedia Henry'ego Creela zyskałaby na tej postaci. Czemu twórcy ją pominęli?
Jacek Werner
17 stycznia 2026, 13:01
Prequel "Stranger Things" podsycił zainteresowanie finałowym sezonem serialu Netfliksa, ale Dufferowie niespecjalnie odnieśli się do niego w 5. sezonie. Czy udział tej postaci lepiej podkreśliłby upadek Henry'ego?
Prequel "Stranger Things" podsycił zainteresowanie finałowym sezonem serialu Netfliksa, ale Dufferowie niespecjalnie odnieśli się do niego w 5. sezonie. Czy udział tej postaci lepiej podkreśliłby upadek Henry'ego?
Premierę 5. sezonu "Stranger Things" poprzedził debiut scenicznego prequela pt. "The First Shadow", z którego widzowie wyciągnęli informacje o tajemniczym Wymiarze X (późniejszej Otchłani) i wczesnych losach Henry'ego aka Vecny (Jamie Campbell Bower). Czy ten wątek powinien był przewędrować z desek teatru na ekrany? Aktor sugeruje, że tak.
Stranger Things – czemu w finale nie ma Patty Newby?
Dyskusja na temat związku "Stranger Things" z teatralnym prequelem trwa nie od dziś – widzowie wytykali już serialowi, że ten zapomniał o znajomości Joyce (Winona Ryder) i Hoppera (David Harbour) z młodym Henrym Creelem. Teraz zwrócono uwagę, że w 5. sezonie brakuje postaci, która odegrała ważną rolę w życiu przyszłego Vecny.
Jeśli wiecie, jak toczy się fabuła "The First Shadow", to doskonale zdajecie sobie sprawę, o kogo chodzi. Screen Rant zauważa, że serial zupełnie przemilczał jedną z najważniejszych relacji z prequela: więź Henry'ego i Patty Newby, czyli siostry Boba Newby'ego (Sean Astin).

W sztuce dwójka uczęszcza razem do liceum w Hawkins. Patty, która podobnie jak Henry czuje się outsiderką wśród rówieśników, dowiaduje się o mocach przyszłego Vecny i zachęca go, by ten wykorzystał je w dobrych celach. Bohaterka usiłuje wręcz uratować go po tym, jak zostaje uprowadzony przez doktora Brennera (Matthew Modine). Ponieważ Patty przetrwała zdarzenia prequela, mówiło się, że możemy spodziewać się jej debiutu w 5. sezonie – tymczasem o bohaterce zupełnie zapomniano.
Nie zapomniał jednak sam Jamie Campbell Bower, który usiłował zagrać Vecnę w wersji pogłębionej przez sceniczny prequel. W najnowszym dokumencie o finale "Stranger Things" aktor zastanawiał się, czemu ze wszystkich miejsc, które mógłby wybrać na centralną część świata wewnątrz jego umysłu, Vecna powrócił do domu z dzieciństwa.
— Myślę, że to bardzo interesujące, że w swoim umyśle on wraca do domu. Mógłby udać się, gdzie tylko chce. To jest wybór. Mógłbyś być wszędzie, prawda? A on zdecydował, że wraca do domu. Mieszka w tym samym domu. To zupełnie tak, jakby dokonała się jakaś doskonała wizja tego, czego chciał i co nigdy nie doszło do skutku – to bardzo ludzka rzecz. Nie miałem przyjaciół. Nikt był dla mnie dobry. Tylko Patty – wyjaśniał aktor.
Czy wprowadzenie Patty pomogłoby w wyjaśnieniu upadku Henry'ego? Możemy przypuszczać, że Dufferowie nie chcieli wprowadzać w 5. sezonie nazbyt dużo nowych postaci – w końcu obiecywano, że tym razem historia skupi się na kluczowej ekipie z Hawkins.
To powiedziawszy, o przynajmniej jednym z sekretów Vecny dowiemy się jeszcze z nadchodzącego spin-offu. Oto co takiego ma zdradzić nowy serial ze świata "Stranger Things". A czy sam Vecna mógłby dostać własny serial? Oto co mówi o tym gwiazdor.