Scenarzyści "Stranger Things" nie mogli dojść do porozumienia. Chodziło o kluczową kwestię z finału
Jacek Werner
18 stycznia 2026, 13:04
"Stranger Things" wzbudza ogromne emocje – po obu stronach ekranu. Z dokumentu o finale dowiadujemy się, że scenarzyści spierali się na temat tej kluczowej chwili w finale. Czy podjęli dobrą decyzję?
"Stranger Things" wzbudza ogromne emocje – po obu stronach ekranu. Z dokumentu o finale dowiadujemy się, że scenarzyści spierali się na temat tej kluczowej chwili w finale. Czy podjęli dobrą decyzję?
Nie było możliwości, by każdy z fanów wyszedł z finału "Stranger Things" z zadowoleniem. Ale czy końcowa decyzja Jedenastki (Millie Bobby Brown), by poświęcić się dla Hawkins i swoich przyjaciół, była sensowna? Za kulisami 5. sezonu nie było co do tego zgody.
Stranger Things – Dufferowie o losie Jedenastki
Wiemy już, że scenarzyści "Stranger Things" narzekali na przebieg sceny w Otchłani, a teraz okazuje się, że praca nad ostatnimi chwilami Jedenastki też przebiegała bez całkowitej zgody między autorami – chodziło o ciągłe podsuwanie widzom sprzecznych sygnałów. Serwis Winter is Coming przytacza ciekawy fragment filmu dokumentalnego o serialu – mamy okazję usłyszeć w nim taką oto wymianę między Dufferowie i współscenarzystą Paulem Dichterem.
ROSS: Cały [ostatni] odcinek musi zmierzać do tego, że Jedenastka zamierza się zabić.
MATT: Tak jakbyśmy próbowali sprzedać to tak, że ona się zabije, a później się zabija.
PAUL: A ja myślę, że to brzmi, jakby nadal wahała się nad tą decyzją. A może już ją podjęła?
ROSS: Trzeba bawić się w ten sposób z widownią, bo to, co – moim zdaniem – wynika z 7. odcinka, to pytanie: "O mój Boże, czy ona naprawdę to zrobi?". Wszyscy będą tego oczekiwali.
MATT: Wydaje nam się, że ona podjęła decyzję, że będzie żyła… Żartujemy, jednak nie podjęła. Żartujemy, podjęła.
ROSS: Nie wiem, czy aż tak musimy się z tym bawić.

Zakulisowa wymiana odzwierciedla reakcję po stronie widzów serialu – wielu fanów sądziło, że niejasność na temat losu Jedenastki była zupełnie niepotrzebna. Nie brakowało też głosów, z których płynął wniosek, że Dufferowie przestrzelili serwując widzom sprzeczne wskazówki co do końcowej decyzji głównej bohaterki. Jeszcze inni wskazywali, że rola Jedenastki w całym 5. sezonie była na tyle znikoma, że jej końcowe poświęcenie nie poniosło z sobą takich emocji, na które liczyli twórcy.
Zdania o finale "Stranger Things" są mocno podzielone – a zakulisowy dokument bynajmniej nie zmniejszył napięć w skonfliktowanym fandomie. Dość przypomnieć, jakie dyskusje rozgorzały po ujawnieniu, że podczas pracy nad ostatnim odcinkiem nie dysponowano pełnym scenariuszem.
Na tym nie koniec – widzowie winią Dufferów, że napisali 5. sezon z pomocą sztucznej inteligencji i otrzymali już nawet oficjalną odpowiedź.