"Rycerz Siedmiu Królestw" to odskocznia od "Rodu smoka"? Twórca wyjaśnia nam specyficzny ton serii
Marta Wawrzyn
25 stycznia 2026, 15:31
Czy zawadiacki "Rycerz Siedmiu Królestw" to odskocznia od "Rodu smoka" i "Gry o tron"? Zapytaliśmy showrunnera o specyficzny ton serialu, w którym nie brakuje komedii.
Czy zawadiacki "Rycerz Siedmiu Królestw" to odskocznia od "Rodu smoka" i "Gry o tron"? Zapytaliśmy showrunnera o specyficzny ton serialu, w którym nie brakuje komedii.
"Rycerz Siedmiu Królestw" to nowy prequel kultowej "Gry o tron" na podstawie serii nowel George'a R.R. Martina. Kluczem do sukcesu w tym przypadku jest lżejszy ton i chemia między odtwórcami głównych ról, błędnym rycerzem Duncanem Wysokim i jego małym giermkiem Jajem, w których wcielają się Peter Claffey ("Siostry na zabój") i Dexter Sol Ansell ("Emmerdale"). Jak ekipa pracowała nad tym specyficznym tonem?
Rycerz Siedmiu Królestw jako odskocznia od Rodu smoka
O kulisach produkcji spin-offu Serialowa miała okazję porozmawiać z twórcą i aktorami przed światową premierą "Rycerza Siedmiu Królestw" w Berlinie. Showrunner Ira Parker (wcześniej scenarzysta "Rodu smoka"), którego pytaliśmy m.in. o trudności związane z przeniesieniem wyjątkowego klimatu książki na ekran, przyznał, że "to kwestia wyczucia". Ale też wiele zmienia perspektywa, w końcu nie oglądamy intryg pałacowych, a zwykłego człowieka, który próbuje zrobić "karierę" rycerza w Westeros.
— Musieliśmy być tak realistyczni i autentyczni, jak to tylko możliwe, bo oczywiście mamy inną perspektywę. Nie będziemy tak eleganccy jak "Gra o tron" czy "Ród smoka". Nie mieszkamy w pięknych salach Czerwonej Twierdzy. Dlatego jesteśmy przyziemni. Pozwoliliśmy Dunkowi być naszym przewodnikiem w kwestii tonu, a podążając za nim, sprawy przechodzą od nadziei i optymizmu do ponurej rzeczywistości próby zrobienia czegoś, do czego prawdopodobnie nie był przygotowany.
Myślę, że to doświadczenie, które prawdopodobnie każdy z nas miał w pewnym momencie życia. Odrobina niepewności, odrobina lęku przed rozpoczęciem nowej pracy, gdzie, wiecie, skłamaliśmy w CV, a potem dostaliśmy pracę i teraz naprawdę musimy to robić. Tak więc w życiu każdego z nas jest komedia zderzająca się z tragedią – niestety. I to był nasz główny motyw. Chcieliśmy, żeby nasi bohaterowie wnieśli w te role jak najwięcej z siebie i jak najwięcej ze swoich słabości. A z drugiej strony była ta nadmierna pewność siebie i po prostu ludzie zachowujący się wobec siebie jak d*pki. Nie każdy jest zawsze dobrym człowiekiem. Pozwalamy każdemu robić swoje – tłumaczył nam Ira Parker.

Jak mówił dalej showrunner, "Rycerz Siedmiu Królestw" może być postrzegany jako odskocznia od mroku "Gry o tron" i "Rodu smoka", co nie znaczy, że ekipa nie uwielbia obu poprzednich seriali. Dla niektórych widzów, nie przepadających za krwawymi widokami, nowy prequel faktycznie jednak może okazać się łatwiejszy do strawienia.
— "Gra o tron" zaczyna się od zmasakrowanych ciał i wiszącej głowy dziecka, a [pilot] kończy się sceną, w której kolejne dziecko zostaje wyrzucone przez okno. Jeśli więc z jakiegoś powodu jesteście bojaźliwi, możecie pomyśleć: "O, 'Gra o tron' jest krwawa, nie chcę tego oglądać". I do pewnego stopnia moglibyśmy być dla tych ludzi odskocznią, bo zaczynamy w przyjemniejszy sposób.
Wiecie, wciąż jest tutaj smutek i tragedia, ale na początku mamy trochę komedii i wydaje się to trochę lżejsze. Ale pokażemy całą gamę. Ale mam nadzieję, że ten wstęp pozwolił ludziom wczuć się w sytuację na tyle, że to, co się dzieje, rzeczywistość sytuacji [Dunka], jest bardziej znośna. Nie wiem, czy tak się stanie, ale mam nadzieję, że tak. Mam więc nadzieję, że poszerzymy ten świat dla tej widowni. Mam nadzieję, że nowi ludzie przyjdą i to obejrzą, a to ich zachęci do powrotu do oryginału, który jest po prostu, k*rwa, niesamowity. A "Ród smoka" ma jeden z najlepszych odcinków pilotażowych, jakie widziałem.

Na pytanie, które elementy adaptacji w szczególności musiał zrobić dobrze, Ira Parker zapewnił nas, że absolutnie wszystkie. "Zrobić wszystko dobrze" – to był dosłownie numer 1 na liście zadań showrunnera "Rycerza Siedmiu Królestw".
— Musiałem zrobić wszystko dobrze. To było ważne. To był numer 1. Umieściłem to na swojej liście. (…) To oczywiście w dużej mierze osobna adaptacja. Mamy nowele, mamy prawdziwych profesjonalistów, którzy adaptowali "Ród smoka". To było podręcznikowe. Ale pod wieloma względami "Ród smoka" miał o wiele więcej wolności, ponieważ wydarzenia te nie zostały [w książce] idealnie spisane pod względem tego, jak do nich doszło.
Zaczęło się od mocnego szkieletu z noweli. Wiedzieliśmy, jaki jest nasz początek, jaki jest nasz koniec. Musieliśmy po prostu wypełnić ten świat. Musieliśmy się dobrze bawić. Musieliśmy naprawdę pokochać postacie, zwłaszcza Dunka i Egga, zanim nastąpi jakiś zwrot akcji w tej relacji.

Jeśli chodzi o zmiany w porównaniu z książką, te największe dotyczą postaci Lyonela Baratheona, którą zagrał Daniel Ings ("Lovesick", "Dżentelmeni"). Aktor mający w swoim dorobku liczne pokręcone komedie dostał znacznie rozszerzoną rolę (tutaj poznacie kulisy roli Lyonela Baratheona z perspektywy samego Ingsa), a za wiele szalonych momentów z namiotu Lyonela odpowiadał sam Parker, który przyznał w rozmowie, że po prostu uwielbia sceny tańca i gdyby mógł, wrzucałby je wszędzie.
— Ale także poznajemy innych ludzi, którzy są dla mnie jako showrunnera po prostu interesujący. Lyonel Baratheon. Kto nie pokocha Lyonela Baratheona? On jest po prostu wielką frajdą. I wiecie, trzeba było zaprezentować George'owi namiot Baratheona na samym początku, a on stwierdził, że tak, zdecydowanie, to właśnie zrobimy.
I posłuchajcie, ja naprawdę uwielbiam taniec. Wiecie, dawałbym go wszędzie, gdzie tylko mógłbym. Postacie tańczą w filmach i serialach. Nie wiem dlaczego, ale po prostu to uwielbiam. A zwłaszcza gdy jest trochę dziwnie i nie wygląda to tak, jak powinno, no wiecie, wyglądać. Staram się więc przemycać to jak najczęściej w HBO, na zasadzie: "Ira, co ty robisz?". Mam nadzieję, że będzie tego trochę więcej. Znaczy dużo więcej – zapewnił nas na koniec showrunner "Rycerza Siedmiu Królestw".
"Rycerz Siedmiu Królestw" właśnie wystartował na HBO i HBO Max. 1. sezon będzie liczyć sześć odcinków, a Serialowa widziała już całośc. Jeśli chcecie poznać naszą opinię o projekcie, koniecznie zajrzyjcie tutaj: Rycerz Siedmiu Królestw – recenzja serialu. Sprawdźcie też rozpiskę całości: Rycerz Siedmiu Królestw – kiedy odcinki.