Czy w serialu "Rycerz Siedmiu Królestw" jest miejsce na improwizację? Odpowiedź aktorów was zaskoczy
Marta Wawrzyn
15 lutego 2026, 16:09
Czy w takim serialu jak "Rycerz Siedmiu Królestw" jest miejsce na dorzucenie czegoś od siebie przez aktorów? Odpowiedź was zaskoczy – jak na Westeros, kulisy są nietypowe.
Czy w takim serialu jak "Rycerz Siedmiu Królestw" jest miejsce na dorzucenie czegoś od siebie przez aktorów? Odpowiedź was zaskoczy – jak na Westeros, kulisy są nietypowe.
"Rycerz Siedmiu Królestw" to nowy prequel kultowej "Gry o tron" na podstawie serii opowiadań George'a R.R. Martina. Fabuła skupia się na nietypowym duecie – błędnym rycerzu Duncanie Wysokim (Peter Claffey) i jego małym giermku Jaju (Dexter Sol Ansell). W tle ich relacji oglądamy turniej rycerski, przygasły ród Targaryenów czy szaleństwa jednego z Baratheonów. Jak pracowano nad połączeniem tego w całość?
Rycerz Siedmiu Królestw – kulisy spin-offu Gry o tron
Serialowa miała okazję porozmawiać podczas premiery w Berlinie z ekipą "Rycerza Siedmiu Królestw". Daniel Ings, odtwórca roli Lyonela Baratheona, i Sam Spruell, serialowy Maekar Targaryen, w udzielanym wspólnie wywiadzie, opowiedzieli co nieco o kulisach wypracowywania specyficznego tonu serialu, w którym świat "Gry o tron" spotyka film drogi i kumpelską komedię. Ings przyznał, że Ira Parker, showrunner spin-offu, miał niemały ból głowy, chcąc przenieść opowiadania jak najwierniej na ekran.
— Myślę, że znalezienie tego tonu było jednym z największych problemów Iry. To musi być rozpoznawalne Westeros, ale musi też mieć swoją własną tożsamość. Myślę, że nieustannie to była swego rodzaju walka pomiędzy [dwiema rzeczami]: są tu bitwy, przemoc, niebezpieczny świat, ale odnajdujemy tutaj też pewien rodzaj psotnego humoru ze względu na naturę tych dwóch postaci, Dunka i Jaja – mówił nam Ings.

Sam Spruell stwierdził, że humor w "Rycerzu Siedmiu Królestw" w dużym stopniu jest wisielczy i zdradził, że dodał to i owo od siebie, jeśli chodzi o wątki rodzinne. Ings – który sporo zaimprowizował w swoich scenach – przyznał, że rzeczywiście było w serialu trochę miejsca na takie rzeczy, co w przypadku takich projektów jest rzadkie.
Sam Spruell: To taki wisielczy humor, prawda? A kiedy wokół jest tyle śmierci, tyle zagrożeń, to w końcu się to odnajduje. Z mojego punktu widzenia, również w kontekście rodziny [Targaryenów], wiadomo, jak rodziny mogą się nienawidzić, a potem jest totalna lekkość i sobie żartują albo jestem z bratem, co do którego też nie mam pewności. Było więc wiele okazji, żeby wtrącić te swoje obserwacje.
Daniel Ings: I Ira był na to otwarty. Myślę, że kiedy zdał sobie sprawę, że cały proces nie będzie zakłócony przez jakieś bzdurne limity reklamowe czy coś w tym stylu, to stało się naprawdę bardzo kreatywnym, otwartym procesem i on był bardzo otwarty na pomysły.
Sam Spruell: (…) Dan to jeden z najlepszych improwizatorów w życiu. Jest tam więc wiele rzeczy, które pochodzą tylko od Dana, bardzo zabawnych, to takie jego małe wisienki na torcie. Jest też kilka takich, za które, jak sądzę, Ira był bardzo wdzięczny pod koniec i podczas montażu myślał sobie: "O, to naprawdę fajny, oryginalny fragment improwizowanego aktorstwa". Więc tak, to też się wydarzyło. Mam nadzieję, że mogę to powiedzieć.

1. sezon "Rycerza Siedmiu Królestw" liczy sześć odcinków, a Serialowa widziała całość. Jeśli chcecie poznać naszą opinię o projekcie, zajrzyjcie tutaj: Rycerz Siedmiu Królestw – recenzja serialu. Sprawdźcie też rozpiskę całości: Rycerz Siedmiu Królestw – kiedy odcinki. Tu z kolei Sam Spruell mówi nam, co jest nie tak z Targaryenami z "Rycerza".