"Rycerz Siedmiu Królestw" – jak nakręcono tę sekwencję? "Brak pieniędzy wymusza kreatywność"
Karol Urbański
18 lutego 2026, 13:16
"Rycerz Siedmiu Królestw" nie może pochwalić się budżetem o tych samych rozmiarach co "Gra o tron" czy "Ród smoka". Wymaga to od twórców pewnych kreatywnych fikołków, których nie zabrakło również przy okazji 5. odcinka 1. sezonu.
"Rycerz Siedmiu Królestw" nie może pochwalić się budżetem o tych samych rozmiarach co "Gra o tron" czy "Ród smoka". Wymaga to od twórców pewnych kreatywnych fikołków, których nie zabrakło również przy okazji 5. odcinka 1. sezonu.
Za nami 5. odcinek debiutanckiej odsłony serialu "Rycerz Siedmiu Królestw", który szczególnie przypadł do gustu fanom uniwersum "Gry o tron". Wyemitowany niedawno odcinek świetnie pokazuje, że wielki budżet nie jest wymogiem świetnej telewizji – jak poradził sobie tym razem showrunner?
Rycerz Siedmiu Królestw – budżetowe kulisy 5. odcinka
Nie jest tajemnicą, że skala produkcji "Rycerza" jest kilkukrotnie mniejsza od poprzednich ekranowych odsłon uniwersum "Gry o tron". Niekiedy wymaga to od filmowców nieszablonowych rozwiązań, tak jak właśnie w przypadku imponujących scen walk podczas próby siedmiu. W regulowaniu budżetu tym razem pomocne okazały się nie tylko szeroko komentowane retrospekcje, ale i… mgła.
— Zgodnie z kanonem, w dniu walk nad Ashford rozciąga się mgła, więc było dla nas bardzo ważne, aby oddać to na ekranie. Dzięki temu walka wygląda naprawdę zarąbiście. Wzięliśmy to z noweli. Wykorzystaliśmy elementy, które były odpowiednie, a George [R.R. Martin] mówił o funkcjonalności ponad formą. Mamy też najlepszych koordynatorów kaskaderów i drugich reżyserów w branży. Szczerze mówiąc, znacznie wzbogaciliśmy tę scenę mgłą – mówił showrunner serialu, Ira Parker w rozmowie z CBR.

Kontynuując swą wypowiedź głównodowodzący nowym spin-offem "Gry o tron" dał do zrozumienia, że mgła spełniła kilka funkcji w kluczowym odcinku "Rycerza". Nie dość, że dodała wydarzeniom dramaturgii, to jeszcze okazała się dosłowną zasłoną dymną, dzięki której zakryto niedostatki w kwestii ilości statystów czy elementów scenografii.
— Nie dysponujemy dużym budżetem na ten serial. Na każdego dolara mamy około 25 centów. Musieliśmy uważać, jak ukrywamy pewne rzeczy i jak sprawiamy, by nie wyglądało to na ukrywanie. Pozwalamy wam skupić się na tym, na czym chcemy, abyście się skupili, zamiast mieć tłum 10 tys. osób, co prawdopodobnie miałoby miejsce na turnieju w stylu Coachelli czy Glastonbury. To zabawne, jak brak pieniędzy zmusza cię do znalezienia naprawdę fajnych, kreatywnych sposobów, na które być może nie wpadłbyś, gdybyś miał możliwość ich wydania.
W oczekiwaniu na rozwój wydarzeń zobaczcie zwiastun finału 1. sezonu "Rycerza Siedmiu Królestw", który zostawia nas z pytaniem o przyszłość duetu Dunka (Peter Claffey) i Jaja/Aegona (Dexter Sol Ansell). Serialowa widziała już wszystkie odsłony spin-offu "Gry o tron". Jeśli chcecie poznać naszą opinię o projekcie, zaglądnijcie tutaj: "Rycerz Siedmiu Królestw" – recenzja serialu. Sprawdźcie też rozpiskę całego sezonu: Rycerz Siedmiu Królestw – kiedy odcinki.