"Chirurdzy" bez tej kultowej sceny z Meredith? Oto czemu kierownicy stacji naciskali, by się jej pozbyć
Jacek Werner
22 lutego 2026, 15:16
Nie ma "Chirurgów" bez Meredith – a czy pamiętacie, w jakich okolicznościach poznaliśmy naszą bohaterkę? Okazuje się, że ta scena mogła potoczyć się zupełnie inaczej – twórczyni serialu musiała o nią zawalczyć.
Nie ma "Chirurgów" bez Meredith – a czy pamiętacie, w jakich okolicznościach poznaliśmy naszą bohaterkę? Okazuje się, że ta scena mogła potoczyć się zupełnie inaczej – twórczyni serialu musiała o nią zawalczyć.
Obecnie Ellen Pompeo tylko sporadycznie melduje się w serialu "Chirurdzy", ale w dawnych sezonach jej Meredith Grey poznaliśmy od podszewki. Pamiętacie, od czego wszystko się zaczęło? Okazuje się, że już pierwsze chwile serialu oburzyły execów stacji ABC.
Chirurdzy – pierwsza scena serialu. Chcieli ją usunąć
1. odcinek 1. sezonu "Chirurgów" startuje od pamiętnej sceny, w której Meredith Grey budzi się u boku skąpo odzianego Dereka Shepherda (Patrick Dempsey), którego poznała poprzedniego wieczoru w barze w Seattle. Wkrótce dowiadujemy się, że od chaotycznego poranka rozpoczyna się jej pierwszy dzień jako stażystki chirurgii. Jej przełożonym będzie nie kto inny, a właśnie jej wybranek z ubiegłej nocy.
Okazuje się, że scena, która natychmiast ustanawia charakterystyczny ton serialu, ledwie wydostała się z montażowni. Za wycinkami z książki o "Chirurgach" zamieszczonymi na Entertainment Weekly, TVLine podaje, że kierownicy ABC – grupka podstarzałych mężczyzn – walczyli, by wprowadzenie Meredith Grey potoczyło się zupełnie inaczej. Z czym mieli problem? Otóż przedstawienie głównej bohaterki w tak odważnym świetle – wkrótce po niezobowiązującej nocy z anonimowym mężczyzną – szefom stacji wydało się… niestosowne.
— Trwały na ten temat wielkie debaty. Większość mężczyzn chciała, by scena wypadła. "Zabieracie waszą bohaterkę w miejsce, w którym wydaje się zbyt rozwiązła!" – tłumaczy jeden z byłych pracowników ABC.
Okazuje się, że dyskusja na temat sceny zrobiła się tak napięta, że na "dywanik" wezwano samą twórczynię serialu, Shondę Rhimes.
— Wezwano mnie na spotkanie z grupą ludzi, którzy powiedzieli: "Nie możesz pokazać w telewizji kobiety, która uprawiała seks z facetem zaraz przed pierwszym dniem w pracy. Powiedzieli, że żadna kobieta czegoś takiego nie robi, a te które to robią, są puszczalskie. To była grupa starych facetów i nie miałam pojęcia, co im odpowiedzieć.
Z odsieczą Rhimes przybyła producentka wykonawcza serialu, Betsy Beers, która przytoczyła historię z własnego życia – i natychmiast pozamykała usta wszystkich execom stacji.
— Wiedziałam, że Betsy Beers i ja będziemy przyjaciółkami na całe życie od momentu, gdy otworzyła usta i powiedziała: "Ja przeleciałam faceta zaraz przed moim pierwszym dniem pracy". Opowiedziała najbardziej sprośną historię na świecie, a wszyscy mężczyźni pouciekali tak szybko, jak tylko mogli. I nikt już nigdy do tego nie wrócił – wspomina Rhimes.
Interwencja Beers okazała się kluczowa we wprowadzeniu sceny na ekrany – z kolei fakt, że serial potrwał później kolejnych 20 lat (i trwa nadal) można uznać za dowód, że przeżycia seksualne Meredith Grey nie zniechęciły widzów do wkręcenia się w przyszłe losy kultowej lekarki.