Daniel Radcliffe ma wielką prośbę w związku z "Harrym Potterem". "Nie pytajcie ich o to cały czas"
Jacek Werner
19 lutego 2026, 15:01
Dzieciaki, które zobaczymy w serialu "Harry Potter", nie mogłyby mieć wyższego progu wejścia do sławy. Dawny ekranowy czarodziej zaapelował w nowym wywiadzie, by ułatwić im życie.
Dzieciaki, które zobaczymy w serialu "Harry Potter", nie mogłyby mieć wyższego progu wejścia do sławy. Dawny ekranowy czarodziej zaapelował w nowym wywiadzie, by ułatwić im życie.
Wszyscy czekamy na nową adaptację cyklu "Harry Potter" – ale choć oczekiwania są wysokie, jest sposób, by zmniejszyć presję ciążących na nowych gwiazdach. Co takiego zasugerował dziennikarzom sam Daniel Radcliffe? Ten apel przyda się wszystkim.
Harry Potter – Daniel Radcliffe o gwiazdach serialu HBO
Aktor, który w latach 2001-2011 na własnej skórze odczuwał presję sławy, jaką niesie z sobą udział w "Harrym Potterze", udzielił wywiadu serwisowi Screen Rant. W cennej rozmowie przyznał, że największą przysługą, jaką media mogą zrobić gwiazdom nowej adaptacji, jest odpuszczenie im pytań o poprzedników: Ruperta Grinta, Emmę Watson i samego Radcliffe'a.
— Kiedy te dzieciaki zostały obsadzone, wydaje mi się, że w internecie i na całym świecie zrobiło się wokół tego wielkie poruszenie. Ludzie mówili: "Musimy o te dzieci zadbać". A ja pomyślałem, że jeśli naprawdę tak myślicie, jeśli wszyscy, którzy tak mówią, naprawdę tak uważają, to jedną z rzeczy, które możecie zrobić, jest niepytanie ich cały czas o nas – o mnie, Emmę i Ruperta. Nie chciałbym, żebyśmy byli jakimś dziwnymi widmowymi upiorami w życiach tych dzieci – po prostu pozwólmy im robić swoje. To będzie coś nowego i innego.
Pod tym względem i my – jako fani – możemy przysłużyć się nowej obsadzie. W sieci odnajdziecie tonę komentarzy, które wszystko, co tylko ukazuje się na temat serialu, porównują do ich filmowych odpowiedników. Tymczasem odświeżonej adaptacji – i jej gwiazdom – trzeba podarować pole manewru na wypracowanie swoich kreacji i podejścia do klasycznych motywów.
Przy okazji nowego "Harry'ego Pottera" warto dodać, że rozmach produkcji i towarzyszące mu doniesienia robią naprawdę spore wrażenie, a zainteresowanie widzów podsycił ostatnio sam szef Warner Bros., który odważnie stwierdził, że za sprawą "Harry'ego Pottera" czeka nas "streamingowe wydarzenie dekady".
Słowa J.B. Perrette'a będziemy mogli zweryfikować dopiero w 2027 roku, kiedy to odbędzie się premiera 1. sezonu. W serialu powróci trio Harry Potter, Ron Weasley i Hermiona Granger, w których wcielają się: Dominic McLaughlin, Alastair Stout i Arabella Stanton.