"The Pitt" to nostalgia za oldskulową telewizją? Twórcy hitu wyjaśniają nam, gdzie tkwi jego sukces
Karol Urbański
23 lutego 2026, 13:01
Skąd wziął się tak ogromny sukces "The Pitt"? Czy w pewnej mierze jest to kwestia nostalgii za oldskulową telewizją linearną? Z tym pytaniem zmierzyli się twórcy medycznego hitu HBO Max.
Skąd wziął się tak ogromny sukces "The Pitt"? Czy w pewnej mierze jest to kwestia nostalgii za oldskulową telewizją linearną? Z tym pytaniem zmierzyli się twórcy medycznego hitu HBO Max.
Przed premierą 2. sezonu "The Pitt" Serialowa wraz z innymi mediami spotkała się z ekipą odpowiedzialną za stworzenie medycznego hitu HBO Max. Jednym z wątków w naszej rozmowie z Johnem Wellsem i R. Scottem Gemmillem była tajemnica wielkiego sukcesu "The Pitt".
The Pitt – gdzie tkwi tajemnica sukcesu serialu HBO Max?
Odkąd debiutancka odsłona "The Pitt" zadebiutowała w zeszłym roku na HBO Max, głośny tytuł właściwie nie schodził z ust zarówno zwykłych widzów, jak i przedstawicieli branży, który ochoczo nagradzali projekt wieloma prestiżowymi nagrodami. W tym sezonie "The Pitt" ma za oceanem oglądalność na poziomie 12 mln – to o 50% więcej niż rok temu. W jak dużym stopniu serial wypełnia pustkę po tęsknocie za "Ostrym dyżurem" i opowieściami o ludzkich herosach w dobie antybohaterów?
— Myślę, że wszyscy ludzie przejmują się określonymi sprawami w swoim życiu oraz sposobami, w jakie musimy mierzyć się z naszą śmiertelnością i lękami. Z tego powodu od lat seriale, a wcześniej sztuki teatralne, poruszały tematy związane z sytuacjami, których boimy się jako ludzie. Myślę więc, że widzowie są zainteresowani tego rodzaju opowieściami, ponieważ dają nam one okazję do zastanowienia się, jak poradzilibyśmy sobie w takiej sytuacji, jak zmierzylibyśmy się z własnymi lękami – mówił twórca serialu, Gemmill.

Uzupełniając wypowiedź showrunnera, Wells – pełniący funkcję producenta wykonawczego przy "The Pitt" – przyznał, że nostalgia za minioną telewizją odgrywa swą rolę, niemniej kluczowym czynnikiem odpowiadającym za rozgłos serialu jest uniwersalność jego tematyki.
— Nie wiem, czy jest to nostalgia, czy raczej powrót do naszych wspólnych obaw i nadziei związanych z kompetencjami osób, do których musimy zwrócić się w chwilach kryzysu. Dla naszych pracowników, dla naszych lekarzy, jest to codzienność. Dla każdego, kto przekracza próg naszej placówki, jest to jeden z najgorszych dni w życiu.
Przed premierą nowej serii mieliśmy okazję porozmawiać również z Wyle'em, który poruszył kwestię tego, jaki wpływ ma "The Pitt" na pacjentów. Co więcej, w trakcie naszego spotkania gwiazdor serialu świetnie wyjaśnił, czemu ta scena z 2. sezonu "The Pitt" striggerowała fanów. Na deser możecie również przeczytać, co tak naprawdę skrywa nadchodzący motocyklowy urlop dr. Robby'ego z 2. sezonu – Wyle podzielił się z nami bardzo przenikliwą odpowiedzią.
W międzyczasie rzućcie też okiem, o jakich zagrożeniach sztucznej inteligencji opowiadają twórcy. Naszą opinię o nowej serii znajdziecie tutaj: The Pitt sezon 2 – recenzja. A ile będzie sezonów "The Pitt"? Okazuje się, że twórcy mają naprawdę ambitne plany na przyszłość.