"Harry Potter" – Cillian Murphy jako Voldemort w serialu HBO? Aktor wreszcie daje odpowiedź
Karol Urbański
3 marca 2026, 13:01
Od miesięcy mówi się o tym, że rolę Voldemorta w serialowym Harrym Potterze zagra Cillian Murphy. Ostatnio atmosferę podkręcił sam Ralph Fiennes, tymczasem jego rzekomy następca osobiście odniósł się do spekulacji.
Od miesięcy mówi się o tym, że rolę Voldemorta w serialowym Harrym Potterze zagra Cillian Murphy. Ostatnio atmosferę podkręcił sam Ralph Fiennes, tymczasem jego rzekomy następca osobiście odniósł się do spekulacji.
Czy Cillian Murphy rzeczywiście zagra Voldemorta w serialu "Harry Potter"? To pytanie nie znika z ust wszystkich fanów kultowej franczyzy, jak i obserwatorów przemysłu streamingowo-telewizyjnego. Czy najnowsza wypowiedź rozchwytywanego gwiazdora ostatecznie zamknie temat?
Harry Potter – czy Cillian Murphy zagra Voldemorta?
Jakiś czas temu puls podskoczył fanom "Harry'ego Pottera", gdy Ralph Fiennes rzekomo zdradził odtwórcę roli serialowego Voldemorta. Tymczasem wskazany przez gwiazdę pamiętnej serii Cillian Murphy postanowił… uciąć spekulacje. Oscarowy aktor, którego niebawem będziemy mogli oglądać w filmie ""Peaky Blinders: Nieśmiertelny", zdecydowanie zaprzeczył plotkom.
— Kategorycznie nie [biorę w tym udziału]. Możecie dać to w tytule? – stwierdził Murphy w rozmowie z The Times.

Czy powyższe słowa Murphy'ego wystarczą, by przekonać fanów? Mając na uwadze rozgłos wokół projektu HBO, trudno przewidzieć, by spekulacje łączące gwiazdora z kultową rolą nagle ustały. W końcu przemysł filmowy w przeszłości pokazał nam już niejednokrotnie, że aktorzy zaprzeczający udziałom w wielkich produkcjach potem i tak w nich występowali.
Niewykluczone, że wypowiedź Murphy'ego będziemy mogli zweryfikować dopiero w 2027 roku, kiedy to odbędzie się premiera 1. sezonu. W serialu powróci trio Harry Potter, Ron Weasley i Hermiona Granger, w których wcielają się: Dominic McLaughlin, Alastair Stout i Arabella Stanton.
Przy okazji nowego "Harry'ego Pottera" warto dodać, że rozmach produkcji i towarzyszące mu doniesienia robią naprawdę spore wrażenie, a zainteresowanie widzów podsycił ostatnio sam szef Warner Bros., który odważnie stwierdził, że za sprawą "Harry'ego Pottera" czeka nas "streamingowe wydarzenie dekady".