"Harry Potter" – gwiazda serialu dostaje upiorne pogróżki. "Przyjdę do ciebie do domu i cię zabiję"
Jacek Werner
23 marca 2026, 09:16
Gwiazdor "Harry'ego Pottera" przeczuwał, że jego casting nie obejdzie się bez kontrowersji, ale nie był gotowy na hejt, jaki wylał się po ogłoszeniu roli w powstającym serialu. Wyznał, że stale dostaje groźby.
Gwiazdor "Harry'ego Pottera" przeczuwał, że jego casting nie obejdzie się bez kontrowersji, ale nie był gotowy na hejt, jaki wylał się po ogłoszeniu roli w powstającym serialu. Wyznał, że stale dostaje groźby.
Zerknijcie na dowolną sekcję komentarzy w dowolnym serwisie – ilekroć pada nazwisko Paapy Essiedu, najgorliwsi fani "Harry'ego Pottera" pokazują, ile naprawdę wyciągnęli z lektury cyklu. W sieci roi się od okrutnych komentarzy pod adresem nowego Severusa Snape'a – skomentował je sam aktor.
Harry Potter – Paapa Essiedu kontra fanowski hejt
Rozmawiając z "The Times", aktor nie krył, że były chwile, w których przytłoczył go internetowy odzew na casting w nowej adaptacji "Harry'ego Pottera". Essiedu wielokrotnie mierzyć się z upiornymi pogróżkami.
— Mówiono mi: "Zrezygnuj, albo cię zamorduję". (…) Rzeczywistość jest taka, że jeśli zerknę na Instagrama, zobaczę, że ktoś pisze: "Przyjdę do ciebie do domu i cie zabiję". I choć mam przeczucie, że nikt mnie nie zabije – to może się fatalnie zestarzeć! – i mam nadzieję, że wszystko będzie okej, to nikt nie powinien musieć mierzyć się z czymś takim, wykonując swoją pracę. Wiele ludzi naraża życie w swoich zawodach. Ja gram czarodzieja w "Harrym Potterze". Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie wpływa to na moje emocje – wyznał aktor.
"Harry Potter" actor Paapa Essiedu says he has received race-fuelled death threats over his casting as Professor Snape in the upcoming HBO Max adaptation:
"I've been told, 'Quit or I'll murder you.'"https://t.co/TNkf6iQRSf pic.twitter.com/5XlxaoebTe
— Variety (@Variety) March 21, 2026
Na szczęście aktor zdołał wypracować odporność na bulwersujące głosy w sieci. Jak odpowiada na hejt?
— Takie nadużycia popychają mnie do działania. Sprawiają, że jeszcze żarliwiej chcę uczynić tę postać swoją własną – przypominam sobie, jak czułem się jako dziecko. Wyobrażałem sobie siebie samego w Hogwarcie, latającego na miotle – i sama myśl, że dzieciak taki jak ja może zobaczyć siebie reprezentowanego w tamtym świecie? Daje mi to motywację, by nie dać się zastraszyć komuś, kto wolałby, żebym umarł, zamiast zrobić coś, z czego będę naprawdę dumny.
Przypomnijmy, że jeszcze w ubiegłym roku w obronie castingu Essiedu do roli, którą wcześniej grał kultowy Alan Rickman, stanął gwiazdor filmów. Aktor chwalił wybór, który podjęli twórcy przyszłego hitu HBO.
Nadal nie wiadomo choćby, kto zagra Voldemorta w serialu "Harry Potter". Wiemy jednak, że w główne role wcielą się Dominic McLaughlin (Harry), Arabella Stanton (Hermiona) i Alastair Stout (Ron). W kultowych rolach w serialu pojawią się też m.in. Janet McTeer ("Ozark") jako Minerva McGonagall i Nick Frost ("Kraina bezprawia"), który wcieli się w Hagrida.
Warto dodać, że choć 1. sezon będzie adaptacją pierwszej części cyklu J.K. Rowling, twórcy serialu wprowadzą na ekran jedną z postaci, której nie było w pierwowzorze – oto co mówi o tym sam aktor.