Zwiastun 5. sezonu "Bridgertonów" wywołał lawinę hejtu. Widzowie deklarują, że "nie będą oglądać"
Karol Urbański
25 marca 2026, 12:16
Opublikowany wczoraj zwiastun 5. sezonu "Bridgertonów" uruchomił lawinę nienawistnych komentarzy. Nie minęło wiele czasu, zanim internet zalały krytyczne komentarze nie tylko o wyborze bohaterki, ale również i takie o podłożu homofobicznym i rasistowskim.
Opublikowany wczoraj zwiastun 5. sezonu "Bridgertonów" uruchomił lawinę nienawistnych komentarzy. Nie minęło wiele czasu, zanim internet zalały krytyczne komentarze nie tylko o wyborze bohaterki, ale również i takie o podłożu homofobicznym i rasistowskim.
Internet nie jest zbyt przyjaznym miejscem, a kolejne filmy i seriale, w których twórcy stawiają na zmiany względem pierwowzoru, potwierdzają tę przykrą tezę. Nie inaczej stało się w przypadku 5. sezonu serialu "Bridgertonowie" – wypuszczony wczoraj zwiastun poskutkował nawałnicą nienawistnych komentarzy.
Bridgertonowie sezon 5 – zwiastun wywołał burzę hejtu
Zwiastun 5. sezonu "Bridgertonów" ujawnił, że główną bohaterką nowej serii będzie Francesca Bridgerton, która zwiąże się z Michaelą Stirling (Masali Baduza), kuzynką swego zmarłego meża. Stawiając na postać graną przez Hannah Dodd serial zmienił kolejność chronologiczną książek, ale – jak możecie się spodziewać – to nie ten element uruchomił lawinę hejtu.
Twórcy przeboju Netfliksa postanowili "pomajstrować" w pierwowzorze jeszcze mocniej, zmieniając płeć obiektu uczuć Franceski z mężczyzny na kobietę. W szóstym tomie książek Julii Quinn bohaterka wiąże się z Michaelem Stirlingiem, którego w serialowej adaptacji zamieniono na Michaelę.

Co więcej, nowy partner Franceski w książkach był biały, tymczasem – jak wiemy z poprzednich odsłon serialu – ekranowi Stirlingowie są czarnoskórzy. Fakt, iż Michaela jest nie tylko kobietą, ale i czarnoskórą kobietą, okazał się niestety zbyt uciążliwy dla tych widzów. Niedługo po publikacji zwiastuna wielu z nich zdążyło zadeklarować, że "nie obejrzy 5. sezonu".
Nie ma sensu w przytaczaniu nienawistnych komentarzy o podłożu homofobicznym i rasistowskim, ale z drugiej strony należy też odnotować, że decyzja filmowców zaskarbiła sobie sympatię wśród części internautów, którzy docenili inkluzywność "Bridgertonów" i skupienie się na (wcześniej nielicznie występujących) wątkach LGBTQ+.
Tymczasem wokół hitu Netfliksa coraz głośniej robi się o potencjalnym spin-offie "Bridgertonów" o lady Violet. Do entuzjastycznych komentarzy showrunnerki serialu dołączyła niedawno sama Shonda Rhimes. "Violet byłaby idealną bohaterką takiej opowieści" – mówiła najważniejsza producentka projektu. Na koniec warto dodać, że Netflix chce, byśmy nie czekali tak długo na nowe odcinki – kiedy premiera 5. sezonu "Bridgertonów"?