Kim jest Uczciwy Jan w "Piekle kobiet" od HBO Max? Czyżby szykowano twist ogromnych rozmiarów?
Karol Urbański
29 marca 2026, 12:01
Za nami cztery odcinki "Piekła kobiet", tymczasem tożsamość Uczciwego Jana wciąż pozostaje zagadką w mocnym kryminale od HBO Max. Jeśli macie swoje typy, to sprawdźcie, co takiego powiedzieli nam o tym wątku aktorzy i aktorki.
Za nami cztery odcinki "Piekła kobiet", tymczasem tożsamość Uczciwego Jana wciąż pozostaje zagadką w mocnym kryminale od HBO Max. Jeśli macie swoje typy, to sprawdźcie, co takiego powiedzieli nam o tym wątku aktorzy i aktorki.
Kim jest Uczciwy Jan? To pytanie z pewnością ciśnie się na usta wszystkim tym z was, którzy śledzą kolejne odcinki serialu "Piekło kobiet" od HBO Max. Za nami już cztery z nich, co oznacza, że do wielkiego finału pozostały już wyłącznie dwa. Tymczasem tożsamość seryjnego gwałciciela pozostaje zagadką. Czy widzowie będą zaskoczeni jej rozwiązaniem?
Piekło kobiet – kim jest Uczciwy Jan? Będzie zaskoczenie?
"W tym wątku kryminalnym to mogę powiedzieć tylko: pomidor, nic więcej, tylko pomidor" – przyznała w rozmowie z nami Agata Turkot obsadzona w głównej roli. Po czterech odcinkach i krętej drodze intrygi, która sprytnie wodzi widzów za nos, każdy z nas ma pewnie swój klasyczny typ w stylu "kto jest sprawcą". A jednak fabuła "Piekła kobiet" skrzętnie ukrywa przed nami rozwiązanie zagadki. Będziemy zaskoczeni ostatecznym twistem?
— Myślę, że każdy widz z osobna będzie w jakiś sposób zaskoczony. Nie wolno mi zdradzać oczywiście żadnych spoilerów, ale (…) każdy może się czegoś spodziewać, tzn. scenariusz jest napisany tak, żebyśmy właściwie podejrzewali każdego bohatera, i jest to wielka zaleta, wielki urok, jeśli można tak powiedzieć – jeśli można mówić o uroku tej historii – więc myślę, że ani wielkich zaskoczeń, ani zupełnego braku zaskoczenia nie będzie – powiedziała Serialowej Bogumiła Bajor, czyli ekranowa Hanka Stalówna.
Na tym etapie fabuły "Piekła kobiet" potencjalnych sprawców kryjących się pod pseudonimem Uczciwego Jana jest wielu, gdyż niemal każda postać męska stanowiąca o pierwszym czy drugim planie opowieści przejawia cechy, które mogłyby postawić ją w centrum całego intrygi. A co jeśli pod mrocznym przydomkiem kryje się… kobieta?
— Za dużo nie mogę powiedzieć, bo fajnie, żeby [widzowie] sobie to sami odkryli. Natomiast już samo to, że tych Uczciwych Janów może być kilku, o czymś mówi – o tych facetach nie najlepiej w każdym razie. Ich może być kilku, a my nie wiemy, który to. Największym zaskoczeniem [byłoby], gdyby to była kobieta – przyznał Borys Szyc wcielający się w Wiktora Denara niewątpliwie zaliczanego przez widzów do grona podejrzanych.

Być może najbardziej istotną refleksją w kwestii tożsamości poszukiwanego przez widzów sprawcy podzielił się Mateusz Damięcki, czyli ekranowy Maks Wróblewski. Ceniony aktor odnotował, że "tych Uczciwych Janów" w serialu jest wielu – bo wówczas w Polsce było ich wielu – i tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, kto kryje się za maską. To skala opowieści tytułowego piekła kobiet jest tutaj bowiem najważniejsza.
— Czy trzeba być uczciwym Janem, żeby w ogóle robiło to jakąkolwiek różnicę? Ja myślę, że Uczciwy Jan jest pewnego rodzaju symbolem rzeczywiście. Tych "uczciwych mężczyzn" w tamtych czasach było bardzo wielu. I to nie ma znaczenia, kto pociąga w pewnym sensie za spust, kto zaciska pętlę. To, że mężczyźni w ogóle pozwalali sobie na takie rzeczy, to nie była tylko i wyłącznie odpowiedzialność tego jednego kata, który wykonuje te egzekucje.

Jeśli interesują was kulisy produkcji, koniecznie sprawdźcie, jak radziły sobie gwiazdy "Piekła kobiet" z mocnymi scenami – w projekcie nie brakuje bowiem fragmentów dla widzów o tzw. "mocnych nerwach" wymagających od aktorek rodzaju pracy, który dla wielu może być bardzo niekomfortowy. W międzyczasie rzućcie też okiem, co przyniosło gwiazdom "wielką frajdę", a także co powiedzieli nam aktorzy o tym, dlaczego "Piekło kobiet" to piekielnie aktualny serial.
Na całość produkcji złoży się sześć odcinków, które będą wychodziły po jednym co tydzień. My widzieliśmy już większość z nich, a jeśli chcecie poznać naszą opinię, zerknijcie tutaj: "Piekło kobiet" – recenzja serialu