Czy "Virgin River" przegina z unieszczęśliwianiem tej postaci? Tak sądzi nawet główna gwiazda serialu
Jacek Werner
4 kwietnia 2026, 12:01
Pod tym jednym względem i fani, i zaciekli krytycy "Virgin River" mogą podać sobie dłonie. Nawet główna gwiazda sądzi, że twórcy ostro przegięli, stawiając jej postać w tak wielu nieszczęśliwych sytuacjach. Spoilery.
Pod tym jednym względem i fani, i zaciekli krytycy "Virgin River" mogą podać sobie dłonie. Nawet główna gwiazda sądzi, że twórcy ostro przegięli, stawiając jej postać w tak wielu nieszczęśliwych sytuacjach. Spoilery.
Na tle wszystkich innych postaci "Virgin River" nie kto inny, a Mel (Alexandra Breckenridge) wyróżnia się jako ta, na którą scenarzyści zrzucili najwięcej tragedii – i zauważyła to już sama aktorka.
Virgin River – skąd tyle nieszczęść Mel?
Screen Rant celnie spostrzega, że opisując losy Mel w "Virgin River" scenarzyści niebezpiecznie zbliżają się do "pornoizacji" motywów traumy. Wątki bohaterki Alexandry Breckenridge, na którą non stop spadają w serialu nowe nieszczęścia – twierdzi wspomniany serwis – sprawiają wrażenie, jakby twórcy pastwili się nad Mel czy wręcz eksploatowali jej rozpacz, by podtrzymać zainteresowanie widzów.
Wspomnijmy o wszystkich koszmarach, które potoczyły się w życiu Mel. Bohaterka "Virgin River" bardzo młodo straciła matkę, urodziła martwe dziecko, wielokrotnie poroniła, jej mąż zginął w wypadku samochodowym, nowy partner otarł się o śmierć, a ona sama przeżyła porwanie. A to przecież nie wszystko.
W 7. sezonie nieszczęścia Mel trwają – bohaterka adoptuje dziecko, które zostaje zdiagnozowane z wrodzoną wadą serca wynikającą z niezwykle rzadkiej anomalii anatomicznej, mianowicie niewłaściwego ułożenia komór serca. Choć nieszczęśliwa przypadłość jest jak najbardziej autentyczna, włączenie jej do wątku naszej bohaterki wpisuje się w tendencję, którą fani coraz chętniej wytykają. Nie tylko zresztą oni.

Sprawę skomentowała już nawet sama aktorka. W rozmowie z serwisem Parade Breckenridge przyznała, że nie jest fanką najnowszego zwrotu akcji z Mel i jej dzieckiem.
— Nie spodobał mi się [wątek z diagnozą dziecka], bo naprawdę daje nam w kość. Mam tylko nadzieję, że w 8. sezonie wszystko będzie dobrze. Nie wiem, jak Mel sobie z tym poradzi, biorąc pod uwagę wszystko, przez co przeszła, więc zobaczymy.
Dodajmy, że w 8. sezonie "Virgin River" losy Mel i Jacka, świeżo upieczonych rodziców potoczą się obok zaskakującego romansu oraz napięć między Brie i tym oto nowym bohaterem. Większość przyszłych dram w kalifornijskiej dolince twórcy trzymają jeszcze w sekrecie, ale powinniście widzieć, że wrócimy do losów pary, która jeszcze do niedawna była dla fanów zupełnie nie do zniesienia.
Swoją drogą, jeśli do streamingu wracacie przede wszystkim, gdy nadarzy się okazja do nowego spotkania z postaciami z hitu Netfliksa, wiedzcie, że w planach nadal jest ten obiecany spin-off "Virgin River".