3. sezon "Euforii" szoruje po dnie. Krytycy przemówili – tak źle jeszcze nie było. Będzie piękna katastrofa?
Karol Urbański
9 kwietnia 2026, 10:31
W sieci pojawiły się pierwsze opinie wokół 3. sezonu "Euforii". Mówiąc krótko – nie jest dobrze. Najnowsza odsłona hitu HBO debiutuje z absolutnie najgorszym przyjęciem przez krytyków w historii serialu.
W sieci pojawiły się pierwsze opinie wokół 3. sezonu "Euforii". Mówiąc krótko – nie jest dobrze. Najnowsza odsłona hitu HBO debiutuje z absolutnie najgorszym przyjęciem przez krytyków w historii serialu.
Nazwisko Sama Levinsona staje się powoli synonimem serialowej szmiry. Twórca, który w 2019 roku objawił się światu jako wizjoner stojący za "Euforią", z czasem zaczął przygasać – nie tylko w obliczu kolejnych nieudanych projektów, ale i wielkich kontrowersji. Wygląda na to, że 3. sezon wypełnionego gwiazdami hitu HBO nie poprawi jego sytuacji.
Euforia sezon 3 – fatalne oceny od krytyków. Gorzej nie było
Choć 3. sezon "Euforii" oficjalnie debiutuje w poniedziałek 13 kwietnia, część krytyków miała już okazję obejrzeć kilka odcinków serialu i podzielić się swoimi przemyśleniami. W momencie pisania tego tekstu prestiżowe Rotten Tomatoes pomieściły 20 recenzji dających łączny wynik 50% pozytywnych not, co – jak na standardy tego serwisu – jest naprawdę kiepskim wynikiem.

Co przyczyniło się do najniższego rezultatu w historii "Euforii"? Choć krytycy zgodnie chwalą występy aktorskie i nowy "dorosły" styl (3. sezon charakteryzuje się 5-letnim skokiem fabularnym), ich uwagę przykuły problemy z tempem, spójnością fabuły czy wreszcie samymi "męcząco bezczynnymi" – jak pisał Ben Travers z IndieWire – bohaterami.
Zachodni komentatorzy przekonują, że "Euforia" stała się ofiarą własnego stylu, przepoczwarzając się z ambitnego dramatu o nastolatkach w 1. sezonie do pustej prowokacji, która "ma bardzo mało do powiedzenia" o dorosłym życiu bohaterów (za BBC). Ponadto w tekstach powtarzają się zarzuty, które możecie pamiętać z sezonu 2.
Raz jeszcze czytamy nie tylko o eksploatacji młodych kobiet i prowokowaniu na siłę, ale również ogromnym chaosie scenariuszowym. Wiele redakcji, w tym Variety, wytyka Levinsonowi brak spójności, argumentując, że relacje bohaterów są kompletnie niewiarygodne, zaś wątki rozpisane między nimi wydają się posklejane na siłę.
Serialowa też miała okazję obejrzeć kilka pierwszych odcinków szeroko komentowanego serialu. Jeśli chcecie poznać naszą opinię, kliknijcie tutaj: Euforia sezon 3 – recenzja.