Skąd ta wzruszająca śmierć w hicie Apple TV? Twórcy wyjaśniają, czy postać mogła jednak przeżyć
Jacek Werner
14 kwietnia 2026, 14:31
Od pięciu sezonów "For All Mankind" widzowie wędrowali ramię w ramię z tym oto inspirującym bohaterem – skąd zatem decyzja, by go ostatecznie uśmiercić? Oto co mówią twórcy. Uwaga, spoilery.
Od pięciu sezonów "For All Mankind" widzowie wędrowali ramię w ramię z tym oto inspirującym bohaterem – skąd zatem decyzja, by go ostatecznie uśmiercić? Oto co mówią twórcy. Uwaga, spoilery.
Na ten zwrot akcji zapowiadało się już w "For All Mankind", aczkolwiek i tak możemy przypuszczać, że fani serialu ciężko go przejdą. Czemu hit Apple TV uśmiercił Eda Baldwina (Joel Kinnaman)? Od kiedy to planowano?
For All Mankind sezon 5 – czemu Ed Baldwin zmarł?
Od 3. odcinka 5. sezonu "For All Mankind" serial Apple'a zmieni się nie do poznania – to sprawka decyzji twórców o uśmierceniu Eda i przesunięciu pełnej uwagi widzów na młodsze pokolenie bohaterów. Z nowego wywiadu, którego twórcy hitu, Ben Nedivi i Matt Wolpert, udzielili Colliderowi, dowiedzieliśmy się, od kiedy planowano tę zmianę.
— Wiedzieliśmy jeszcze przed rozpoczęciem sezonu. Szczerze powiedziawszy, wiedzieliśmy wcześnie, chyba już przy sezonie 4, że w takim kierunku właśnie idziemy. Nie wiedzieliśmy jeszcze, w którym to będzie odcinku i gdzie się zdarzy, ale po rozmowie z Joelem [Kinnamanem] mieliśmy wrażenie, że będzie środek sezonu – a nie końcówka. Po pierwsze dlatego, że wiemy, że nasza widownia pewnie już niemal oczekuje takich rzeczy po finale – więc chcieliśmy zrobić coś, czego się nie spodziewali.
Z drugiej strony, pracując nad 5. sezonem, coraz bardziej zdawaliśmy sobie sprawę, że w przypadku młodszego pokolenia – zwłaszcza wnuka Eda, Alexa – śmierć Eda nadała większą siłę wątkowi jego i jego matki. Wpływa też na drugą połowę sezonu. Dlatego nawet po jego śmierci obecność [Eda] jest odczuwalna w prawie każdym odcinku – na niemal każdym poziomie – wyjaśniał Nedivi.

Twórca dodał, że podobnie jak rozstanie z Edem Baldwinem zasmuca tak samo, jak domknięcie współpracy z samym Joelem Kinnamanem.
— To zdecydowanie nie była łatwa decyzja, ponieważ Ed Baldwin jest nam tak bliski jak mało która postać w tym serialu. A bez Joela Kinnamana ten serial w ogóle by nie powstał – gdyby nie zgodził się w nim zagrać, projekt nie dostałby zielonego światła. Tak więc zawdzięczamy mu wszystko. To była decyzja, którą podjęliśmy wspólnie. On sam również ją zaakceptował i przyjął. I jak we wszystkim, co robił w tym serialu, poradził sobie z tym po mistrzowsku. Naprawdę to udźwignął. Uważam, że to był jego najlepszy sezon. Myślę, że nikt inny nie byłby w stanie zagrać tej roli w taki sposób jak on.
Przypomnijmy, że pomimo odejścia Eda Baldwina, który zmarł na Marsie, mając na karku ponad 80 lat, serial nie zakończy się w ciagu kilku kolejnych tygodni. Ostatnio kierownicy Apple TV podjęli decyzję, czy będzie 6. sezon "For All Mankind".
Tymczasem o pożegnaniu z produkcją Serialowej opowiedział ostatnio sam Joel Kinnaman – sprawdźcie, co gwiazdor sądzi o śmierci Eda. Dodajmy, że większość odcinków obecnie emitowanej serii już widzieliśmy. Jeśli chcecie poznać naszą opinię, znajdziecie ją tutaj: For All Mankind sezon 5 – recenzja.