Twórca "Testamentów" nie miał wyboru – musiał zmienić ten element z książki. Teraz wyjaśnia czemu
Jacek Werner
20 kwietnia 2026, 08:31
"Testamenty" zmieniają część wątków, które wpierw pojawiły się u Margaret Atwood. Choć showrunner Bruce Miller czerpał z książki, kiedy tylko mógł, był pewien wątek, które nie mógł nie zmienić. Spoilery.
"Testamenty" zmieniają część wątków, które wpierw pojawiły się u Margaret Atwood. Choć showrunner Bruce Miller czerpał z książki, kiedy tylko mógł, był pewien wątek, które nie mógł nie zmienić. Spoilery.
Chronologia świata z "Opowieści podręcznej" i położenie w nim określonych postaci zostały opisane w książkach. To powiedziawszy, w drodze z kart powieści na karty scenariusza doszło do szeregu zmian. Twórca "Testamentów" wyjaśnia, czemu Daisy (Lucy Halliday) nie jest tą samą postacią co u Margaret Atwood.
Testamenty – skąd zmiana z Daisy i Nichole?
Wyjaśnijmy wpierw, że twórcy "Testamentów" wprowadzili zmiany na osi czasu, którą czytelnikom proponowała Margaret Atwood. Zyskaliśmy większy udział June Osborne (Elisabeth Moss), ale zmiany w scenariuszu sprawiły, że Daisy nie jest z nią już spokrewniona i nie jest tak naprawdę jej drugą córką, Nichole/Holly – a tak było w książce.
Bruce Miller wyjaśnił w rozmowie z The Hollywood Reporter, że ubolewa nad zmianami, ale centralnym adaptacji było zrównanie wieku Daisy z Hannah aka Agnes (Chase Infiniti), po to aby mogły być naraz na ekranie.
— Kiedy robiłem "Podreczną", trzymałem się zasady: "Kiedy masz wątpliwości, podążaj za Margaret". I to działało bardzo, bardzo dobrze. (…) W "Testamentach" bardzo się starałem zrobić to samo. Istnieją różnice w liniach czasowych między serialem a książką. Telewizja rządzi się innymi prawami. [Margaret Atwood] może dowolnie operować czasem w powieści. W książce "Testamenty" postacie Daisy i Agnes znacznie różnią się wiekiem, więc nigdy nie byłyby razem w taki sposób, jak w serialu.
Nie chciałem wprowadzać żadnych zmian, ale czułem, że chcę, by Daisy i Agnes fizycznie znalazły się razem, zamiast opowiadać ich historie w odstępie 15 lat, jak ma to miejsce w książce. To było bardzo trudne i nie chciałem tego robić, ale Daisy nie jest Nichole/Holly. Holly istnieje w serialu i jest dzieckiem – w jednej scenie widać jej buciki i są drobne wskazówki, że gdzieś tam jest. Starałem się jednak zmieniać jak najmniej – tłumaczył twórca serialu.

Miller dodał, że zbliżając do siebie June i Daisy, zyskał możliwość pokazania bohaterki "Opowieści podręcznej" jako matczynej figury w życiu nowej młodej postaci.
— Starałem się uczynić June bardzo wyraźną figurą matki w życiu Daisy – matki nieobecnej, ale jednak takiej, którą [Daisy] poznała. June jest podobna do Nichole z książki. Próbowałem też obsadzić kogoś, kto wygląda podobnie do June albo ją przypomina. Starałem się zachować jak najwięcej z istoty Nichole w naszej Daisy, ale jednocześnie uczynić ją odrębną postacią, własną osobą. Musiałem podjąć decyzję. Nie chciałem naginać czasu i wmawiać wszystkim, że kontinuum czasu i przestrzeni nie istnieje.
A skoro mowa o różnicach względem oryginału – i tym jak realizują się na ekranie – jak było w książce z June? Sprawdźcie wytłumaczenie, czemu wprowadzenie bohaterki było koniecznie. Sprawdźcie też, kiedy dzieje się akcja serialu "Testamenty" i jaką lekcję twórca wyciągnął z realizacji "Opowieści podręcznej".
A jak w ogóle wypadł nowy serial ze świata "Opowieści podręcznej"? Sprawdźcie, co takiego napisała o tym Serialowa: Testamenty – recenzja serialu. A ile odcinków będzie łącznie i kiedy zobaczymy kolejne? Oto i rozpiska: Testamenty – kiedy kolejne odcinki.