"Ekspedycja XD" to powrót do świata Malcolma XD. Sprawdzamy, czy warto oglądać – recenzja serialu
Nikodem Pankowiak
24 kwietnia 2026, 08:31
Uniwersum Malcolma XD w CANAL+ rośnie. Widzieliśmy już, jak Malcolm i Stomil radzili sobie na emigracji, później w stolicy, a teraz… Teraz odbijamy nieco w bok i sprawdzamy, co słychać u tych, których spotkali po drodze.
Uniwersum Malcolma XD w CANAL+ rośnie. Widzieliśmy już, jak Malcolm i Stomil radzili sobie na emigracji, później w stolicy, a teraz… Teraz odbijamy nieco w bok i sprawdzamy, co słychać u tych, których spotkali po drodze.
"Ekspedycja XD" to spin-off "Emigracji XD" i "Edukacji XD" – dwóch bardzo popularnych polskich seriali CANAL+, za którymi stoi tajemniczy Malcolm XD – autor, o którym wiemy, że nic nie wiemy. Skoro więc idzie mu tak dobrze, trzeba kuć to żelazo. Powrót Malcolma (Tomasz Włosok) i Stomila (Michał Balicki) dopiero przed nami, więc aby jakoś wynagrodzić nam czekanie, dostaliśmy krótką historię poboczną o bohaterach, którzy skradli niemal całe show, gdy pojawili się na chwilę w "Emigracji".
Ekspedycja XD – o czym jest serial CANAL+?
Chodzi tu oczywiście o kierowcę ciężarówki Zbyszka i jego brata Wojtka (w obu tych rolach Michał Czernecki), którzy wykorzystani i skłóceni przez przebiegłą ciotkę (Dorota Piasecka) stracili rodzinny dom. Gdy wreszcie dochodzi do ich pojednania, bracia postanawiają odzyskać to, co im się należy. Nie będzie to jednak prosta operacja, więc z pomocą przyjdą im inni dawni znajomi.

Bohaterom w odzyskaniu ojcowizny pomogą przyjaciele Zbyszka i Wojtka, których poznaliśmy już wcześniej. Wśród nich znajdą się zawodowi kierowcy Bogdan (Mariusz Ostrowski), Włodek (Mariusz Jakus) i Mariusz "Ferrari" (Sławomir Pacek), a także wciąż handlujący kamperami Szuki (Marcin Miodek) i Wano (Mikołaj Chroboczek) oraz Jola (Katarzyna Bujakiewicz), obecna partnerka Wojtka, której mąż doznał tajemniczego wypadku na farmie kapusty na Wyspach.
Ekspedycja XD – pan Zbyszek w centrum uwagi
Fabuła "Ekspedycji XD" jest więc prosta jak drut i tak naprawdę wystarczyłaby na jeden odcinek poprzednich seriali Malcolma i jako taki mogłaby się sprawdzić znakomicie. Tutaj historia została jednak nieco wydłużona – w sumie mówimy o pięciu odcinkach, których obejrzenie zajmuje jakąś godzinę, i mam wrażenie, że nie zadziałało to na jej korzyść. Jak na tak krótką produkcję jest tu nieco za dużo mielizn i dłużyzn, których powrót tych znakomitych bohaterów nie jest w stanie w pełni zrekompensować.

Oczywiście wszystko kręci się wokół planu braci na odzyskanie domu po rodzicach i przygotowań do jego wykonania, podczas których mamy okazję także lepiej poznać głównych bohaterów, w których Czernecki wciąż wciela się brawurowo, ale także nieco więcej dowiedzieć się o takich postaciach jak "Ferrari" czy Bogdan. Nie wszystkie fabularne dygresje czy retrospekcje są jednak tutaj w pełni udane – przy niektórych z nich miałem wrażenie, iż służą tylko temu, by jakoś wypełnić ten i tak krótki czas.
Mimo faktu, że to serial długości jednego odcinka, "Ekspedycja XD" jest więc bardzo nierówna. Na szczęście im dalej w las, tym zdaje się być lepiej – Malcolmowi XD i reżyserującemu produkcję Maciejowi Bochniakowi znowu udaje się przemycić nieco prawdy o Polsce i Polakach, oczywiście przedstawiając nas i nasze narodowe przywary w przekrzywionym zwierciadle. Oczywiście, twórcy nie mówią tutaj nic nowego, ale i tak udało im się kilka razy rozbawić mnie na tyle, bym zaśmiał się na głos.
Ekspedycja XD – czy warto oglądać spin-off Emigracji XD?
Trudnym zadaniem jest zrecenzowanie "Ekspedycji XD" jak pełnoprawnego serialu, bo prawdę mówiąc produkcja CANAL+ wcale nim nie jest. To bardziej skecz w wersji premium – z prawdziwą fabułą i bohaterami może i przerysowanymi, ale za to wciąż będącymi ludźmi z krwi i kości. Oczywiście to bracia bliźniacy są tutaj najważniejsi, ale twórcy słusznie, choć nie zawsze skutecznie, starają się, by drugi plan był czymś więcej niż tylko krótkim comic relief.

Czy zatem warto oglądać "Ekspedycję XD"? Jeśli jesteście fanami Malcolma XD, jego książek i (zwłaszcza) seriali, produkcja o Zbyszku, Wojtku i ich wesołej ekipie powinna być dla was rzeczą obowiązkową. Nawet jeśli stwierdzicie – jak ja – że nie dorównuje ona ani "Emigracji XD", ani "Edukacji XD", z pewnością nie będziecie tego czasu uważali za stracony. A nawet jeśli – to w końcu tylko godzina. Ale za to taka, której zakończenie sugeruje, że to wcale nie musi być koniec, a krótki spin-off może przerodzić się w coś większego.