Nowe odcinki "Stranger Things" pobiły rekord. Tak złych ocen hitu Netfliksa jeszcze nie było
Jacek Werner
27 kwietnia 2026, 13:31
Wygląda na to, że powrotem do świata "Stranger Things" Netflix nie zaskarbił sobie szczególnej sympatii. Animacja "Opowieści z '85" ustanowiła taki oto rekord w całym dorobku kultowego dreszczowca.
Wygląda na to, że powrotem do świata "Stranger Things" Netflix nie zaskarbił sobie szczególnej sympatii. Animacja "Opowieści z '85" ustanowiła taki oto rekord w całym dorobku kultowego dreszczowca.
Minęło prawie pół roku od ostatniego spotkania z dzieciakami z Hawkins, ale wygląda na to, że animowane "Stranger Things" nie było tym, czego potrzebowali stęsknieni fani. Nowy serial zbiera od widzów wyjątkowo przeciętnie noty.
Stranger Things: Opowieści z '85 – rekordowo niskie oceny serialu
Wystarczy szybka wizyta na Rotten Tomatoes, by przekonać się, że ani krytycy, ani widzowie nie pokochali serialu "Stranger Things: Opowieści z '85". Na moment pisania tego tekstu animacja zebrała w rzeczonym serwisie zaledwie 65% pozytywnych recenzji, co czyni ją najsłabiej ocenianą odsłoną całej netfliksowej franczyzy. Do tej pory najsurowsze noty zebrał z tekstów krytyków finałowy sezon głównego serialu (i było to 83%).
Jeszcze gorzej wypadły oceny widzów – i to nawet obliczu review bombingu, do którego doszło ze strony (anty)fanów serialu po premierze 5. sezonu. W "popcornmetrze" (zliczającym głosy widzów) finałowa odsłona "Stranger Things" ma obecnie 52%, a nowa animacja – tylko 50%.

A co tak bardzo nie podoba się w spin-offie, którego akcja rozgrywa się pomiędzy 2. i 3. serią "Stranger Things"? Za oceanem krytykom nie spodobało się ogrywanie tych samych schematów, którymi powtarzał się już główny serial – do tego w wydaniu, w którym próżno szukać podobnie urokliwych postaci, czy angażującej akcji. Zerknijcie, jak oceniła produkcję Serialowa: Stranger Things: Opowieści z '85 – recenzja serialu.
W "Opowieściach z '85" nasi bohaterowie próbują wrócić do normalnego życia pełnego D&D, bitew na śnieżki i spokojnych dni. Ale pod lodem obudziło się coś przerażającego. Czy to może pochodzić z Drugiej Strony? Z głębin laboratorium w Hawkins? A może z zupełnie innego miejsca?
W głosowych kreacjach nie powróciły gwiazdy "Stranger Things", a nowi aktorzy. Są tu przede wszystkim Brooklyn Davey Norstedt ("WeCrashed: Upadek start-upu") jako Jedenastka, Jolie Hoang-Rappaport ("Małpi Król") jako Max, Luca Diaz ("Erin i Aaron") jako Mike, Ej Williams ("The Wonder Years") jako Lucas, Braxton Quinney ("Bitter: Historia Joego Weidera") jako Dustin, Ben Plessala ("Castlevania: Nokturn") jako Will, Brett Gipson ("Transylmania") jako Hopper i Jeremy Jordan ("Supergirl") jako Steve. Matt i Ross Dufferowie są producentami wykonawczymi.