Ten kryminalny hit Apple TV trafia w punkt w 2. sezonie. "Ludziom trudno odróżnić prawdę od fałszu"
Karol Urbański
11 maja 2026, 08:31
"Kartoteka policyjna" wróciła na Apple TV z 2. sezonem i nową gorącą sprawą, która zaprząta głowę protagonistom. Zapytaliśmy odtwórców głównych ról, dlaczego tematyka poruszana w nowej serii jest tak ważna.
"Kartoteka policyjna" wróciła na Apple TV z 2. sezonem i nową gorącą sprawą, która zaprząta głowę protagonistom. Zapytaliśmy odtwórców głównych ról, dlaczego tematyka poruszana w nowej serii jest tak ważna.
W 2. sezonie serialu "Kartoteka policyjna" June Lenker (Cush Jumbo) i Daniel Hegarty (Peter Capaldi) stają na czele wyzwania, które wiąże się z zagrożeniem terrorystycznym w samym sercu Londynu. Pochodzi ono od prawicowych ekstremistów pod przewodnictwem Cosmo Thompsona (Dustin Demri-Burns), którego działalność stanowi w gruncie rzeczy najważniejszy motyw przewodni nowej serii kryminalnego hitu Apple TV.
Kartoteka policyjna – kryminał w czasach postprawdy
Naczelny antagonista 2. sezonu "Kartoteki policyjnej" działa z ukrycia, ale zyskuje dostęp (choć nie na samym początku serialu) do wielu ludzi. Undergroundowy podcaster propagujący rasistowską i ksenofobiczną dezinformację ma niewielki zasięg, ale posiada środki do sprawnej manipulacji tłumem.
W kolejnych odcinkach zobaczycie, w jaki sposób wpłynie to na fabułę, tymczasem możecie rzućić okiem na wypowiedzi odtwórców głównych ról o tym, dlaczego ważne było opowiedzenie akurat tej historii (zarówno Capaldi, jak i Jumbo pełnią przy projekcie funkcję producentów wykonawczych). Jak 2. sezon "Kartoteki policyjnej" uchwyca nasze realia?
Capaldi: To naprawdę cenne, że mamy serial, który analizuje, co dzieje się z prawdą, która w naszych społeczeństwach straciła na wartości do tego stopnia, że stanowi to zagrożenie. Jeśli istnieją skrajne siły, które manipulują prawdą i wprowadzają ją do rzeczywistego świata, może to mieć realne konsekwencje. Dobrze jest mieć serial, który pokazuje trudności, z jakimi boryka się policja, próbując sobie z tym radzić.
Jumbo: Poniekąd trzeba wyprzedzać rzeczywistość, by móc egzekwować sprawiedliwość, a to jest teraz niezwykle trudne. Praca policjanta to obecnie zawód, w którym nie da się nadążyć za tym, co się dzieje. Jak więc ścigać przestępców, skoro czasami nawet nie wiadomo, co się dzieje? Czasem coś jest już nieaktualne, zanim w ogóle się wydarzy.
Producentka wykonawcza, Elaine Collins przekonuje, że 2. sezon "Kartoteki policyjnej" opowiada o lęku społeczeństwa w czasach postprawdy (zjawisko, zgodnie z którym obiektywne fakty mają mniejszy wpływ na kształtowanie opinii publicznej niż odwołania do emocji i osobistych przekonań, co często prowadzi do polaryzacji czy braku zaufania do instytucji publicznych). Filmowczyni zdradziła nam przy okazji pewną literacką inspirację nowej serii.
— Myślę, że tym, co najbardziej nas fascynowało i niepokoiło, jest ten nowy świat, w którym żyjemy, gdzie ludziom bardzo trudno jest odróżnić prawdę od fałszu. Kiedyś prawda była prawdą, a kłamstwo kłamstwem, a teraz wszystko się pomieszało. Impulsem do stworzenia tej serii była książka "Doppelgänger" Naomi Klein, która jest niesamowita i którą wszyscy przeczytaliśmy. To właśnie ona sprawiła, że zaczęliśmy rozmawiać o świecie lustrzanym i świecie fałszywych informacji. To było źródło inspiracji dla tej serii – podsumowała Collins.

Poza odtwórcami głównych ról w obsadzie 2. sezonu oglądamy m.in. Shauna Dooleya ("Changing Ends"), Stephena Campbell Moore'a ("Tajemnice Joan") i Charliego Creed-Milesa ("Peaky Blinders"). Na drugim planie są m.in. Luca Pasqualino ("Przekręt"), Luther Ford ("Black Doves"), Lyndsey Marshall ("Agatha i klątwa Isztar") oraz Peter Sullivan ("Sprawa gwiazdkowego domu").
Serialowa widziała już wszystkie odcinki nowej odsłony brytyjskiego kryminału Apple TV. Jeśli chcecie poznać naszą opinię, koniecznie sprawdźcie nasz bezspoilerowy tekst: Kartoteka policyjna sezon 2 – recenzja.