Fani "Bridgertonów" w 5. sezonie zatęsknią za tą postacią. Gwiazda mówi, że jej rola będzie minimalna
Karol Urbański
3 maja 2026, 11:01
W 5. sezonie "Bridgertonów" nie zabraknie znajomych twarzy, ale część powracających bohaterów dostanie mniej ekranowego czasu. Tak będzie choćby w przypadku tej ulubienicy fanów.
W 5. sezonie "Bridgertonów" nie zabraknie znajomych twarzy, ale część powracających bohaterów dostanie mniej ekranowego czasu. Tak będzie choćby w przypadku tej ulubienicy fanów.
Jak wiemy od jakiegoś czasu, najważniejszymi bohaterkami 5. sezonu serialu "Bridgertonowie" będą Francesca Bridgerton (Hannah Dodd) i Michaela Stirling (Masali Baduza). A co z pozostałymi powracającymi postaciami? Gwiazda hitu Netfliksa zdradziła, jak dużą rolę odegra w nadchodzącej porcji odcinków.
Bridgertonowie sezon 5 – jak dużo będzie Penelope?
Nie mamy najlepszych wieści dla wszystkich tych z was, którzy liczyli, że w 5. sezonie "Bridgertonów" Penelope stanowić będzie kluczową część fabuły. Wcielająca się w tę powszechnie lubianą bohaterkę Nicola Coughlan zasugerowała niedawno, że niegdysiejsza Lady Whistledown pojawi się nowej porcji odcinków jedynie gościnnie.
— Zdjęcia do 5. sezonu już się rozpoczęły, więc nie będę pojawiać się w nim zbyt często. Zawsze cieszę się, że mogę wrócić. Myślę, że to naprawdę cudowna praca, do której warto wracać. Mam teraz świetną sytuację, bo przychodzę na kilka dni i mówię: "Hurra! Jak się macie? Do zobaczenia za dwa miesiące. Pa!". Oni pracują naprawdę bardzo ciężko, a ja po prostu sobie wracam. To cudowne – mówiła Coughlan, goszcząc w podcaście "Dish".
5. sezon "Bridgertonów" koncentruje się na introwertycznej, środkowej córce rodu – Francesce (Dodd). Dwa lata po stracie ukochanego męża Johna, Francesca postanawia wrócić na rynek matrymonialny. Kiedy jednak do Londynu powraca kuzynka Johna, Michaela (Baduza), by zająć się majątkiem Kilmartinów, w Francesce budzą się skomplikowane uczucia, które każą jej zakwestionować to, co dotąd wydawało się oczywiste.
Zdjęcia do 5. sezonu "Bridgertonów" mają obecnie miejsce w Londynie – na całość kolejnej serii złoży się osiem odcinków. Wkrótce po ogłoszeniu fabuły 5. sezonu w sieci uruchomili się hejterzy – i zasypali sekcje komentarzy homofobicznymi i rasistowskimi (książkowy Michaela była białym mężczyzną) deklaracjami.
Przypomnijmy, że wokół hitu Netfliksa coraz głośniej robi się z powodu doniesień o potencjalnym spin-offie "Bridgertonów" o lady Violet. Do entuzjastycznych komentarzy showrunnerki serialu dołączyła niedawno sama Shonda Rhimes. "Violet byłaby idealną bohaterką takiej opowieści" – mówiła najważniejsza producentka projektu. Na koniec warto dodać, że Netflix chce, byśmy nie czekali tak długo na nowe odcinki – kiedy premiera 5. sezonu "Bridgertonów"?