Twórca "The Boys" stoczył bój ze studiem o wielki finał serialu. Showrunner zdradza, o co poszło
Karol Urbański
9 maja 2026, 08:46
Do końca "The Boys" zostały nam już tylko dwa odcinki, a w jednym z najnowszych wywiadów Eric Kripke przyznał, że musiał stoczyć bój ze studiem o finał. Rzućcie okiem na jego wypowiedź.
Do końca "The Boys" zostały nam już tylko dwa odcinki, a w jednym z najnowszych wywiadów Eric Kripke przyznał, że musiał stoczyć bój ze studiem o finał. Rzućcie okiem na jego wypowiedź.
Choć uniwersum "The Boys" pozostanie żywe na Prime Video, główna odsłona superbohaterskiego hitu dobiegnie końca wraz ze zbliżającym się finałem 5. sezonu. Showrunner przeboju, Eric Kripke, przyznaje, że decyzja bynajmniej nie przyszła łatwo.
The Boys sezon 5 – kulisy wielkiego finału serialu
Im bliżej końca "The Boys", tym bardziej nasila się dyskusja wokół serialu. Wraz z licznymi komentarzami fanów (nierzadko rozczarowanych z powodu jakości ostatniej serii) do sieci przedostają sie kolejne wypowiedzi twórców hitu Prime Video. W rozmowie z serwisem CBR Kripke przyznał niedawno, że rozmowy z przedstawicielami studia na temat finału nie były najłatwiejsze.
— [Pięć sezonów] wydaje mi się ładną, okrągłą liczbą i rozmawiałem z Amazonem już chyba od 2. sezonu, mówiąc: "Mam wrażenie, że pięć sezonów to odpowiednia liczba". Powiedziałbym, że mniej więcej w połowie 3. sezonu mieliśmy już dość konkretne wyobrażenie o tym, gdzie przynajmniej chcielibyśmy, żeby wszyscy wylądowali, a potem spora część tego polegała po prostu na szczerym przekonaniu Sony i Amazona, żeby pozwolili nam zakończyć serial na 5. sezonie. To wymaga trochę politycznej kampanii.
Nie mam takiej władzy, żeby po prostu powiedzieć: "No cóż, zamierzam to zakończyć i tyle". To oni są właścicielami tego projektu i to oni na nim zarabiają, prawda? Trzeba im powiedzieć: "Muszę poprosić was o tym, żebyście zakończyli ten naprawdę dochodowy dla was projekt ze względu na integralność twórczą", a to wymaga pewnego wysiłku, wymaga przekonania. Trzeba im przyznać, że naprawdę wierzyli w kreatywność i naprawdę wierzyli w to, co scenarzyści i ja próbowaliśmy zrobić, a potem pozwolili nam to zrealizować.

Dlaczego zatem Kripke zdecydował się zakończyć opowieść o najgorszych superbohaterach świata akurat w tym miejscu? Głównodowodzący hitem Prime Video odpowiedział, dzieląc się lekcją, która jego zdaniem płynie z seansu pięciosezonowego projektu na podstawie komiksów. Oto co Kripke chciałby, żeby widzowie zapamiętali po jego serialu:
— Jeśli ["The Boys"] ma nam coś przekazać, to chciałbym, aby [widzowie] zrozumieli, że nikt nie przybędzie, by was uratować. Zacznijcie więc troszczyć się o ludzi wokół was, bo to jedyny sposób, by ocalić świat. Mam nadzieję, że [widzowie] uznają to za wierne odzwierciedlenie epoki, w czasie której [opowiadaliśmy tę historię]. Naprawdę liczę, że potraktują to jak kapsułę czasu, że świat się zmienił i że będzie to coś w rodzaju: "tak właśnie było kiedyś, a teraz już tak nie jest" – i że będzie to prawdziwa reakcja na to, co działo się w tamtych czasach.
W oczekiwaniu na dwie ostatnie odsłony hitu rzućcie okiem na nasze wyjaśnienie końcówki 6. odcinka 5. sezonu "The Boys" – po tej scenie nic już nie będzie takie samo w tym uniwersum. Inny zapadający w pamięć fragment przekreślił z kolei szansę na to, by serialowe "The Boys" odtworzyło zakończenie z komiksów – od teraz możemy być pewni, że adaptacja podąży zupełnie inną drogą.
Jeśli chcecie być pewni, że ich nie przegapicie, koniecznie sprawdźcie harmonogram nowej serii: The Boys sezon 5 – kiedy odcinki.