Trudno uwierzyć, ale ekipa "The Pitt" wciąż walczy z pozwem o plagiat. Wyjaśniamy, o co tu chodzi
Jacek Werner
16 maja 2026, 12:01
Choć sprawa na dłuższy czas przycichła, okazuje się, że twórcy "The Pitt" nadal mierzą się z postępowaniem zainicjowanym w sądzie przez potomków Michaela Crichtona, twórcy "Ostrego dyżuru".
Choć sprawa na dłuższy czas przycichła, okazuje się, że twórcy "The Pitt" nadal mierzą się z postępowaniem zainicjowanym w sądzie przez potomków Michaela Crichtona, twórcy "Ostrego dyżuru".
Konflikt, którego źródłem są zarzuty o plagiat pod adresem studia Warner Bros. Television i współtwórców "The Pitt", Johna Wellsa, R. Scotta Gemmilla, ale także Noaha Wyle'e, nadal trwa i prędko się nie skończy – sugeruje nowy raport Deadline. Co dzieje się za kulisami hitu?
The Pitt – co dzieje się w sprawie o plagiat?
Jeszcze w 2024 roku do sieci trafiły wieści o pozwie ze strony wdowy po Michaelu Crichtonie, współtwórcy kultowego "Ostrego dyżuru". Przypomnijmy, że przed tym jak Wyle, Well i Gemmill powołali do życia dr. Robby'ego z "The Pitt", trójka nosiła się z zamiarem wskrzeszenia właśnie swego wcześniejszego medycznego hitu. W wyniku nieudanych negocjacji pomysł został porzucony, a twórcy przenieśli zainteresowanie na nową, oryginalną historię.
Zbliżona tematyka ściągnęła na nich zarzuty o naruszenie zawartego niegdyś kontraktu z Crichtonem poprzez stworzenie w istocie kolejnej odsłony "Ostrego dyżuru" z kilkoma drobnymi zmianami (tak do całej sprawy odniosła się Sherri Crichton, wdowa po twórcy "ER"). Po wielu miesiącach – i wyemitowaniu przez HBO Max całego 2. sezonu "The Pitt – sprawa nadal trwa. Na jakim jest etapie?

W ubiegłym roku kalifornijski sąd zadecydował na niekorzyść twórców "The Pitt", odmawiając oddalenia sprawy i uznając, że roszczenia spadkobierców Crichtona mają wystarczające podstawy, by proces trwał dalej. W złożonym niedawno piśmie z reprezentującej studio kancelarii pozwani domagają się uchylenia tamtego orzeczenia sądu i zarazem całkowitego umorzenia sprawy.
W oczekiwaniu na termin rozprawy apelacyjnej prawnicy Warner Bros. Television podważyli teraz podstawę całego pozwu – a więc właśnie jeden z zapisów dawnego kontraktu, który zakładał, że wszelkie rebooty, spin-offy i inne dzieła powiązane z "Ostrym dyżurem" wymagają zgody Crichtona lub jego spadkobierców.
— Nawet gdyby kontrakt był niejednoznaczny (a nie jest), i nawet gdyby interpretacja powoda nie była jawnie absurdalna (a jest), roszczenie powoda i tak powinno upaść, ponieważ powód nie przedstawił dowodów potwierdzających, że klauzula powinna być interpretowana w proponowany przez niego sposób.
Nic w zgromadzonym materiale nie sugeruje, że strony umowy z 1994 roku zamierzały przyznać panu Crichtonowi prawa zatwierdzania wszelkich przyszłych oryginalnych pomysłów, które ktoś mógłby wymyślić podczas rozważania rebootu "Ostrego dyżuru". Kontrakt przyznawał panu Crichtonowi prawa zatwierdzania w odniesieniu do "publikacji związanych z 'Ostrym dyżurem'", a nie seriali, które nie mają nic wspólnego z "Ostrym dyżurem".

Przypomnijmy, że całą sprawę dosadnie skomentował też sam Noah Wyle – ekranowy dr Robby ocenił, że pozew to skaza na dziedzictwie "Ostrego dyżuru". Mimo problemów prawnych, przygotowania następnych odcinków serialu trwają w najlepsze. Co wiemy już o kontynuacji hitowego serialu? Niedawno Wyle zdradził, kiedy będzie działa się akcja 3. sezonu "The Pitt" – możecie spodziewać się kolejnego przeskoku w czasie fabuły.
Wiemy też, kiedy premiera 3. sezonu "The Pitt" – filmowcy mają ambitne plany, by utrzymać niewielkie odstępy między porcjami odcinków. Na deser sprawdźcie, kto wróci w 3. sezonie "The Pitt".