5. sezon "The Boys" nabija się z twórcy "Yellowstone" – i to całkiem ostro. Trudno się z nimi nie zgodzić
Karol Urbański
17 maja 2026, 13:01
Jeśli odnieśliście kiedyś wrażenie, że seriale podpisane nazwiskiem Taylora Sheridana brzmią, jakby zostały wyplute z narzędzi sztucznej inteligencji, to najwyraźniej nie jesteście sami. "The Boys" uderzyło w twórcę "Yellowstone".
Jeśli odnieśliście kiedyś wrażenie, że seriale podpisane nazwiskiem Taylora Sheridana brzmią, jakby zostały wyplute z narzędzi sztucznej inteligencji, to najwyraźniej nie jesteście sami. "The Boys" uderzyło w twórcę "Yellowstone".
5. sezon "The Boys" jest już na ostatniej prostej (emisja finału już w środę, 20 maja), ale scenarzyści hitu Prime Video nie byliby sobą, gdyby nie wplotli w fabułę szyderczych żartów około-hollywoodzkich. W najnowszej odsłonie oberwało się Taylorowi Sheridanowi, naczelnemu kowbojowi Fabryki Snów, który przywrócił western do łask za sprawą "Yellowstone".
The Boys sezon 5 – Taylor Sheridan na celowniku serialu
"AI od Taylora Sheridana nie akceptuje poprawek" – mówi scenarzysta znany jako The Worm (Ely Henry) w 7. odcinku 5. sezonu "The Boys", w którym przez moment lądujemy na planie fikcyjnego serialu "Amerykański Strażnik". W scenie dowiadujemy się, że obłąkany na punkcie boskiego kompleksu Homelander (Antony Starr) postanowił zrebootować uniwersum serialowego odpowiednika "Yellowstone", w wyniku czego rzeczony hit Vought+ zostaje skasowany.

Budzi to konflikt między odtwórcą tytułowej roli a wspomnianym scenarzystą. Pierwszy z nich skarży się na tekst będący "totalnym syfem złożonym z konserwatywnych stereotypów", na co ten drugi rzuca ripostą o AI Taylora Sheridana. Kąśliwy żart dotyczy nie tyle samego twórcy "Yellowstone", ile sposobu pracy, z którego ten zasłynął. Sheridan jest bowiem znany z tego, że nie korzysta z popularnych pokojów scenarzystów, a zamiast tego sam pisze teksty do wszystkich odcinków.
Showrunner "The Boys", Eric Kripke jest znany z tego, że nie pała sympatią do twórcy "Yellowstone" i jego domniemanego modus operandi. Kilka lat temu podczas strajków scenarzystów w Hollywood filmowiec osobiście pokusił się o kąśliwy komentarz względem Sheridana i jego fascynacji indywidualną pracą nad serialami.
— Nie ma mowy, żeby cały sezon wyszedł z głowy jednej osoby. To kolaż i to jest w tym najlepsze – niezależnie od tego, co mówi pan Yellowstone i tych wszystkich gadek w styli: "Nie chcę mieć swojego pokoju [scenarzystów]" albo "Nie potrzebuję pokoju". Wydaje mi się, że omija cię najlepsza część tej pracy. To męcząca i gówniana robota, z wyjątkiem tego, że można spędzić czas z najmądrzejszymi ludźmi, jakich kiedykolwiek spotkałeś na niekończącej się imprezie. To jest w tym najlepsze. Nie rozumiem, jak to może być problemem – mówił protestujący wówczas Kripke w rozmowie z Deadline.
The Taylor Sheridan A.I. wrote the thing #TheBoys pic.twitter.com/fo2w8r0vqv
— The Boys TV Fans (@TheBoysTVAus) May 13, 2026
Przed nami został już tylko finałowy odcinek 5. sezonu "The Boys", który zakończy główną serię superbohaterskiego przeboju Prime Video. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa możemy spodziewać się w nim śmierci tego bohatera – zapowiedział ją sam aktor, przyznając, że moment ten będzie dla niego "słodką karą". Jeśli chcecie być pewni, że nie przegapicie ostatniego odcinka, koniecznie sprawdźcie harmonogram serii: The Boys sezon 5 – kiedy odcinki.