Finał "The Boys" zdecydowanie różni się od komiksów – wyjaśniamy najważniejsze zmiany
Karol Urbański
22 maja 2026, 10:01
Jak wielki finał "The Boys" ma się do zakończenia znanego z komiksów? Wyjaśniamy różnicę, a wy uważajcie na spoilery.
Jak wielki finał "The Boys" ma się do zakończenia znanego z komiksów? Wyjaśniamy różnicę, a wy uważajcie na spoilery.
"The Boys" właśnie dobiegło końca – za nami wielki finał, który zdecydowanie różnił się od sposobu, w jaki zakończono komiksowy pierwowzór hitowego serialu Prime Video. Rzućcie okiem, jakie są najważniejsze różnice między dwoma finałami.
The Boys sezon 5 – finał serialu vs komiksu. Oto różnice
Ostateczne starcie w serialowym "The Boys" zostało zwieńczone śmiercią Homelandera (Antony Starr) na skutek ataku Kimiko (Karen Fukuhara) pozbawiającego celu supermocy i rozstrzygającego uderzenia ze strony Butchera (Karl Urban), który otworzył głowę bezbronnego supka za sprawą łomu. Wszystko rozgrywało się wewnątrz Gabinetu Owalnego w Białym Domu i to właśnie miejsce akcji służy za jedno z największych podobieństw między finałem z serialu i komiksów.

Otóż w komiksowej serii Gartha Ennisa i Daricka Robertsona okazało się, że Homelander to tak naprawdę klon, za którym ukrywał się Black Noir – i to on w rzeczywistości dopuścił się większości okrucieństw. W efekcie Homelander zainicjował bunt supków przeciw rządowi, a podczas ostatecznej walki Black Noir pozbawił go życia. Kilka chwil później Butcher wyeliminował jednak prawdziwego antagonistę.
Szansa na odtworzenie komiksowego szlaku fabularnego przepadła w serialu wraz ze śmiercią Black Noira (Nathan Mitchell) – zarówno tego pierwszego, jak i drugiego. Twórca i showrunner hitu, Eric Kripke przyznaje jednak, że nigdy nie zamierzał odtwarzać finału znanego z pierwowzoru. W wywiadzie udzielonym Colliderowi argumentował swoją decyzję.
— Widać pewne podobieństwa w całej tej historii z Homelanderem i Butcherem – przynajmniej jeśli chodzi o nawiązania do scenerii Gabinetu Owalnego czy użycia łomu jako narzędzia ostatecznego zabójstwa. Komiks kończy się tym, że okazuje się, iż Homelander wcale nie jest złoczyńcą. Został wmanewrowany w rolę złoczyńcy. Prawdziwym złoczyńcą przez cały czas był Black Noir. Ludziom się to podoba, opinie są różne, ale mnie nigdy nie satysfakcjonowało to, że przez wszystkie te sezony miałbym śledzić Antony'ego Starra, a na samym końcu dowiedziałem się, że w rzeczywistości nie zrobił on żadnej z rzeczy, o których myślał, że zrobił; to był w rzeczywistości Noir, który był jego klonem. Dlatego nigdy nie zamierzałem realizować tej wersji.

Komiksowy pierwowzór nieco inaczej wieńczy też wątek samego Butchera, który po wyeliminowaniu Homelandera przechodzi pełną przemianę w głównego antagonistę serii. Postanawia on dokonać ludobójstwa i zamordować każdą osobę na świecie, która ma w sobie choćby śladowe ilości Związku V. Z racji tego, że członkowie jego własnej drużyny również go zażyli, stają się jego celami i ostateczna umierają z jego ręki. Jedynym, który przetrwał, jest Hughie.
— Wiedzieliśmy, że nie chcemy, by Butcher zabił wszystkich Chłopaków. Nie wydawało nam się właściwe, żeby Hughie był jedynym ocalałym. To pokazuje, jak bardzo różnią się od siebie te media – w serialu zawiera się z widzami pewnego rodzaju umowę dotyczącą tych postaci i wiadomo, że nie można po prostu bez powodu zabijać ludzi, których oni kochają. Nigdy więc nie zamierzaliśmy tego robić – tłumaczył Kripke w rozmowie z TheWrap.
Jeśli chcecie poczytać więcej o ostatnim odcinku, sprawdźcie nasze wyjaśnienie finału "The Boys". Choć główna seria dobiegła końca uniwersum pozostanie z nami jeszcze przez jakiś czas. Prime Video może i skasowało "Pokolenie V" po 2. sezonie, ale w przyszłym roku odbędzie się premiera prequela pt. "Vought Rising", w którym wrócimy do Soldier Boya (Jensen Ackles).