Gwiazda "Outlandera" nie mogła przejść przez tę scenę z finału. Wylała morze łez za Jamiego i Claire
Jacek Werner
26 maja 2026, 08:31
Więź Jamiego i Claire nie ma granic – i podobnie, po latach współpracy z Samem Heughanem, czuła się sama Caitríona Balfe. Aktorka wyjawiła właśnie, jaka była ostatnia scena, jaką miała ze ekranowym wybrankiem – i jak ciężko ją przeżyła. Spoilery!
Więź Jamiego i Claire nie ma granic – i podobnie, po latach współpracy z Samem Heughanem, czuła się sama Caitríona Balfe. Aktorka wyjawiła właśnie, jaka była ostatnia scena, jaką miała ze ekranowym wybrankiem – i jak ciężko ją przeżyła. Spoilery!
Claire (Caitriona Balfe) i Jamie (Sam Heughan) będą ze sobą już na zawsze – nawet jeśli ich bohaterowie nie przeżyli finału "Outlandera". Same gwiazdy czekało jednak trudne pożegnanie po blisko 12 latach współpracy. Na planie ostatniej wspólnej sceny lały się łzy.
Outlander – kulisy ostatniej sceny Claire i Jamiego
Jak często bywa za kulisami ekranowych produkcji, zdjęcia do finału "Outlandera" nie toczyły się zgodnie z chronologicznym porządkiem scen. W efekcie, ostatnia scena, którą nakręcili z sobą Balfe i Heughan, nie pokazała zmarłych (tudzież ponownie ożywionych) wybranków. Gwiazdy serialu pożegnały się w sypialni Fraserów, grając długą scenę dialogową. W rozmowie z Elle ekranowa Claire przyznaje, że nie mogła przez nią przebrnąć.
— [Świadomość końca] nie uderzyła mnie aż do ostatniego dnia na planie. Ostatnia scena, którą Sam i ja razem kręciliśmy w sypialni Jamiego i Claire, była siedmiostronicową sceną dialogową, a to, co sobie wtedy mówiliśmy, skrywało podwójne znaczenia dotyczące naszego własnego życia i całego doświadczenia – żegnaliśmy się z Claire i z całym tym światem.
(…) Była to najtrudniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek musiałam zrobić, bo nie potrafiłam się opanować. Byłam bardzo emocjonalna. Uderzyło mnie to jak pociąg – jak potężna była cała ta podróż i jak wielkie jest to pożegnanie.

Aktorka ma nadzieję, że pożegnanie z Fraserami okazało się dla widzów równie przejmujące. Dodała też, że – podobnie jak dla niej samej – finał sagi Jamiego i Claire pozostanie w naszych sercach na długo.
— Myślę, że to pozostanie stałym elementem naszego życia – na długi czas. Wspaniale jest otrzymać taki podarunek.
A czy naszej bohaterce udało się ponownie tchnąć życie w Jamiego pod sam koniec odcinka? Sądząc po wypowiedziach zza kulis "Outlandera" – i sugestywnej scenie po napisach – wydaje się, że mimo tajemniczości finału małżonkowie jednak go przetrwali. Sama Balfe ma mocne przeczucie, co mogłoby być z nimi dalej.