"The Boys" – twórca hitu żałuje uśmiercenia tej kluczowej postaci. Teraz zostawiłby ją przy życiu
Karol Urbański
29 maja 2026, 13:31
Za nami wszystkie odcinki "The Boys", ale kurz po superbohaterskim hicie Prime Video nie zdążył jeszcze do końca opaść. Twórca przeboju przyznał niedawno, że żałuje uśmiercenia tej kultowej postaci.
Za nami wszystkie odcinki "The Boys", ale kurz po superbohaterskim hicie Prime Video nie zdążył jeszcze do końca opaść. Twórca przeboju przyznał niedawno, że żałuje uśmiercenia tej kultowej postaci.
Jeśli jest jedna ważna postać uśmiercona na przestrzeni pięciu sezonów "The Boys", którą do tej pory opłakuje Eric Kripke, to jest nią Madelyn Stillwell grana przez Elisabeth Shue. Twórca przeboju Prime Video opowiedział o kulisach tego odejścia i niespodziewanej reakcji aktorki, którą przez moment mogliśmy oglądać w finałowej serii.
The Boys – twórca żałuje śmierci Madelyn Stillwell
Na premierze wielkiego finału "The Boys" Kripke udzielił wywiadu Screen Rantowi, w którym podzielił się swoimi przemyśleniami na temat tego, czy żałuje uśmiercenia jakiejkolwiek postaci na przestrzeni wszystkich sezonów. Okazuje się, że oprócz pewnego supka showrunner ma sporo żalu względem antagonistki debiutanckiej odsłony hitu.
— Splinter – to był świetny gość. Rob [Benedict znany z "Supernatural", czyli flagowego serialu autorstwa Kripke] był niesamowity, a z postaci Splintera mogliśmy wycisnąć o wiele więcej. Aha, i wiesz co, Madelyn Stillwell. Gdybym tylko mógł cofnąć się w czasie… wiesz, co jest zabawne? Na początku Lisa mówiła: "Zostanę tylko na jeden sezon. Chcę grać w serialu tylko przez jeden sezon". A ja na to: "Okej, zabijemy cię na końcu".

Wygląda jednak na to, że w międzyczasie aktorka nominowana do Oscara za "Zostawić Las Vegas" zmieniła zdanie lub zapomniała o umowie z Kripkem. Jak wspomina showrunner, ekranowa śmierć bohaterki zaskoczyła Shue – być może to dlatego powróciła ona w kluczowym momencie 5. sezonu serialu?
— Na końcu [1. sezonu] ją zabijamy, a ona podchodzi do mnie i pyta: "Dlaczego mnie zabiłeś?". A ja na to: "Dlaczego cię zabiłem? Tak było w umowie". Gdybym wiedział, że nie musimy cię zabijać, to bym zostawił cię przy życiu. Jesteś świetną złoczyńczynią. Ona wciąż mi to wytyka, mówiąc: "Nie mogę uwierzyć, że mnie zabiłeś". A ja na to: "Żartujesz sobie?".
Jeśli chcecie poczytać więcej o ostatnim odcinku, sprawdźcie nasze wyjaśnienie finału "The Boys". Choć główna seria dobiegła końca uniwersum pozostanie z nami jeszcze przez jakiś czas. Prime Video może i skasowało "Pokolenie V" po 2. sezonie, ale w przyszłym roku odbędzie się premiera prequela pt. "Vought Rising", w którym wrócimy do Soldier Boya (Jensen Ackles).