"Euforia" – co działo się pomiędzy Zendayą i Sydney Sweeney? Na planie serialu HBO sypały się iskry
Jacek Werner
5 czerwca 2026, 15:01
Nie od dziś wiemy, że 3. sezon "Euforii" powstawał w bólach – zwłaszcza przez spiętrzenie zakulisowych nieporozumień. Wygląda na to, że relacja między Zendayą i Sydney Sweeney nadal pozostaje – delikatnie mówiąc – chłodna.
Nie od dziś wiemy, że 3. sezon "Euforii" powstawał w bólach – zwłaszcza przez spiętrzenie zakulisowych nieporozumień. Wygląda na to, że relacja między Zendayą i Sydney Sweeney nadal pozostaje – delikatnie mówiąc – chłodna.
Każdy z nas ma swój sposób na pożegnanie się z "Euforią". Niektórzy podziękowali za seans tuż po kontrowersyjnej premierze 3. sezonu, drudzy zapłakali nad losem Rue w finale. Jeszcze inni postanowili zamieścić w social mediach galerię fotek sugerujących napięte stosunki za kulisami. W ostatnim przypadku mowa o Sydney Sweeney. Co tu się stało?
Euforia – o co pokłóciły się Zendaya i Sydney Sweeney?
Po premierze finałowego odcinka 3. sezonu "Euforii", ekranowa Cassie zamieściła na swoim Instagramie (post znajdziecie tutaj) pokaźną garść fotek uchwyconych za kulisami hitu. Zobaczycie na nich m.in. Jacoba Elordiego i całe mnóstwo innych gwiazd i członków ekipy serialu. Jedna ewidentna nieobecność? Zendaya.
Jeśli należycie do grona fanów "Euforii", którzy śledzą sytuację za kulisami, to zapewne wiecie, że o napięciach między aktorką grającą Rue a Sweeney rozmaite tabloidy rozpisywały się już od wielu miesięcy. Page Six przypomina, że konflikt może mieć nawet kilka punktów zapalnych.

Po pierwsze, relacje między aktorkami miał popsuć fakt, że Sweeney rzekomo otwarcie zalecała się do Toma Hollanda, narzeczonego Zendayi, gdy ten wpadał w odwiedziny na plan serialu HBO. "Zendayi bardzo się to nie spodobało – i od tej pory obie [aktorki] nie spędzały ze sobą czasu poza pracą" – czytamy we wspomnianym serwisie.
Zendayę i Sweeney mogły też poróżnić kwestie polityczne – pierwsza z aktorek jest zadeklarowaną Demokratką, podczas gdy o Sweeney mówi się w powiązaniu z bardziej konserwatywnymi ideologiami, które w dzisiejszych Stanach trudno oddzielić od sympatyków Donalda Trumpa.
Gdzie nie leżałaby przyczyna niechęci, trudno odmówić, że relacja obu gwiazd rzeczywiście wydaje się znacznie chłodniejsza, niż w początkach serialu. Przypomnijmy za Page Six choćby premierowy event 3. sezonu, podczas którego aktorki ewidentnie się unikały. "Szefowie 'Euforii' dobrze wiedzą, że ta para się nie dogaduje. Napięcia trwają już długo, a ich ścieżki praktycznie nie przecięły się podczas prac nad 3. sezonem" – dodało jedno z anonimowych źródeł.
Dodajmy, że "Euforia" nie potrzebuje kontrowersji za kulisami, by wzniecać dyskusje między widzami. Jeśli przejrzycie komentarze w sieci, przekonacie się szybko, że finałowy los Rue szczególnie mocno odbił się na fanach – nawet tych, którzy od dłuższego czasu przypuszczali, że nie ma dla bohaterki innego wyjścia. Śmierć głównej bohaterki możemy więc dopisać do innych zarzutów, które piętrzą się pod adresem 3. sezonu.
Wspomnijmy choćby o kontrowersjach związanych z Cassie – i tym jak ochoczo Levinson serwował widzom rozbierane sceny z Sydney Sweeney. Inni widzowie wytykają twórcom bezczelne lokowanie tej marki – rzeczywiście, w finale było jej mnóstwo.