Netflix ma następny hit. Serial o wstrząsającym morderstwie podbił top 10 w dziesiątkach krajów
Jacek Werner
9 czerwca 2026, 15:16
Kilka dni w streamingu i miejsce na szczycie top 10 seriali Netfliksa w aż 55 krajach. Nowy tytuł true crime przybliżający sprawę wstrząsającego zabójstwa i jego konsekwencji podbił serca widzów – również w Polsce.
Kilka dni w streamingu i miejsce na szczycie top 10 seriali Netfliksa w aż 55 krajach. Nowy tytuł true crime przybliżający sprawę wstrząsającego zabójstwa i jego konsekwencji podbił serca widzów – również w Polsce.
Od czasu do czasu na Netfliksie pojawia się tytuł, który – mimo niewielkiej promocji – natychmiast niesie rozchodzi się między widzami usług. Bardzo często tyczy się to produkcji z gatunku true crime, po które widzowie sięgają nieustającym zainteresowaniem. Co wiadomo o serialu "Jedyny świadek", który już podbił top 10 w Polsce?
Netflix – Jedyny świadek w top 10 najlepszych seriali platformy
"Jedyny świadek" debiutował na Netfliksie zaledwie kila dni temu, już znalazł się na samej górze zestawienia top 10 najlepszych seriali – i to w aż 55 krajach. Poza Polakami, w gronie widzów najmocniej wpatrzonych w dramatyczny miniserial są też m.in. Niemcy, Włosi, Duńczycy, Francuzi, Grecy i Brytyjczycy. Czy rzeczywiście warto go oglądać? Wyjaśniamy, o czym jest i sprawdzamy jak został oceniony.
Liczący zaledwie trzy odcinki brytyjski serial opowiada opartą na faktach historię André i Alexa Hanscombe'ów, ojca i syna, którzy próbują poradzić sobie z doświadczeniem traumy, wywołanej brutalnym aktem przemocy – opisuje Netflix. Gdy w 1992 roku Rachel Nickell pada ofiarą mordercy na błoniach Wimbledonu, André z dnia na dzień zostaje samotnym rodzicem. Postanawia on wówczas odłożyć na bok swój żal i ból i jak najlepiej zaopiekować się Alexem, jedynym naocznym świadkiem brutalnego ataku.
Choć działaniami André kieruje pragnienie zapewnienie bezpieczeństwa straumatyzowanemu chłopcu, zadania nie ułatwiają mu szukające sensacji media i coraz bardziej zdesperowana policja. Prawdziwi Hanscombe'owie wzięli udział w serialu jako jego konsultanci, pomagając, by produkcja jak najwierniej przedstawiła "drogę wiodącą z ciemności do światła" – dodano w oficjalnym opisie.
Krytycy zwracają uwagę, że to właśnie ten element serialu – przesunięcie zbrodni, od której zaczynają się przejścia ojca i syna na drugi plan – wyróżnia go na tle licznych tytułów z kręgu true crime. Policyjne postępowanie toczy się wprawdzie w tle serialu, ale zamiast ciągłych zbliżeń na szokującą zbrodnię otrzymujemy przede wszystkim autentyczny i intymny portret rodziny w kryzysie, który trwał całe lata.
W serwisie s Rotten Tomatoes znakomity odbiór serialu przełożył się na bardzo rzadkie 100% pozytywnych głosów od krytyków. Obok mocnej warstwy realizacyjnej, za którą chwalono reżysera Alexa Wincklera i scenarzystę Roba Williamsa, recenzje wyszczególniają dwie centralne kreacje: Jordana Bolgera ("Peaky Blinders") w roli Andre i zwłaszcza Maxa Finchama ("Cena milczenia") w roli Alexa.