Czy te sceny z 4. sezonu "Stamtąd" to alternatywna rzeczywistość? Gwiazdor hitu grozy ma odpowiedź
Karol Urbański
13 czerwca 2026, 11:02
W 7. odcinku 4. sezonu "Stamtąd" byliśmy świadkami przedziwnej sceny wizji jednego z bohaterów, która uruchomiła wyobraźnię fanów hitu grozy. W jaki sposób interpretują te wydarzenia aktorzy? Więcej spoilerów poniżej.
W 7. odcinku 4. sezonu "Stamtąd" byliśmy świadkami przedziwnej sceny wizji jednego z bohaterów, która uruchomiła wyobraźnię fanów hitu grozy. W jaki sposób interpretują te wydarzenia aktorzy? Więcej spoilerów poniżej.
Za nami 7. odcinek 4. sezonu "Stamtąd", co oznacza, że zostały nam już tylko trzy odcinki do finału obecnie emitowanej serii. Jej druga połowa zdecydowanie podkręciła fabułę, a ten przedziwny wątek Henry'ego (Robert Joy) i Victora (Scott McCord) wzbudził ciekawość fanów hitowego horroru. O co w nim chodzi?
Stamtąd sezon 4 – co oznacza wizja Henry'ego z 7. odcinka
Scena, w której na kilka chwil Henry zostawia Fromville na rzecz szpitalnego łóżka, zwróciła uwagę fanów "Stamtąd" w kierunku "Lost". W internetowych dyskusjach zaczęto rozważać istnienie alternatywnych rzeczywistości, podczas gdy inni uważali, że krótka wizja z Henrym i troskliwym Victorem to po prostu halucynacyjna sprawka postaci w żólci – przypomnijmy, że w poprzednim odcinku widzieliśmy jak Sophia (Julia Doyle) dolewa pierwszemu z nich krwi do drinka.
Jak jest naprawdę? Rozmawiając z serwisem Collider odtwórcy ról Henry'ego i Victora nie udzielili oczywiście jednoznacznych odpowiedzi, niemniej zasugerowali, że bardziej prawdopodobna jest opcja nr 2. Robert Joy wprost mówi zresztą o tym, że Sophia przemajstrowała w mózgu jego bohatera. Wygląda zatem na to, że o nie ma tutaj mowy o alternatywnej rzeczywistości.
— Granie tego było ekscytujące, bo dopiero po otrzymaniu scenariusza tego odcinka dowiedziałam się, że między Sophią a Henrym pojawi się taka więź. (…) A potem, kiedy w zasadzie zatruwa mnie swoją własną krwią, na swój sposób otwiera to drzwi percepcji.To prawie jak trip po LSD czy coś w tym rodzaju, i ona zmienia mój umysł. Nadal nie jestem pewien, jak to się potoczy, mimo że wiem, co wydarzyło się pod koniec tej sceny. Jakie będą tego konsekwencje? – zastanawia się aktor.

Jakiekolwiek nie byłyby konsekwencje – te z pewnością poznamy w kilku końcowych odcinkach 4. sezonu "Stamtąd" – aktorzy stanęli przed wyzwaniem, by jak najwierniej oddać na ekranie króciutką scenę, w której ich bohaterowie stanowią kompletnie odmienne wersje siebie samych. Joy mówi, że trik polegał na tym, by potraktować obie rzeczywistości równie prawdziwie.
— Myślę, że to dla nas obu spore wyzwanie. Musieliśmy wymyślić nową historię. Usunięcie Henry'emu gruntu spod nóg – sugestia, że te 40 lat, przez które cierpiał, mogło być tylko snem, a on przez te 40 lat leżał w śpiączce – to fascynująca koncepcja. Jest fascynująca, bo wyrwałaby go z koszmaru, w którym się znalazł, i przywróciła do świata pełnego miłości, gdzie ma wnuka i tak dalej. Jedynym sposobem, w jaki przyszło mi do głowy, żeby to zagrać, było nadanie obu rzeczywistościom takiej samej wagi, po prostu wymyślenie na nowo tła dla tych scen.
Czas pokaże, czy rzeczone tło poznają widzowie w kolejnych odcinkach serialu grozy. Wyczekując ich premiery, koniecznie sprawdźcie, co oznacza ten twist – czy Fatima kontroluje potwora w 4. sezonie "Stamtąd"? Pozostając przy tej postaci warto przypomnieć, że ten wątek mocno niepokoi fanów "Stamtąd". Na deser rzućcie okiem na pełną rozpiskę bieżącej serii: Stamtąd sezon 4 – kiedy odcinki.