Oto dlaczego Polska potrzebuje "Proud". "To jest prawdziwa rodzina" – mówią gwiazdy serialu HBO
Nikodem Pankowiak
14 czerwca 2026, 10:01
Młody gej chcący adoptować dziecko – czyli główny punkt fabuły "Proud" – musi wzbudzić kontrowersje. Czy Polska potrzebowała właśnie takiego serialu i jest na niego gotowa? Ekipa "Proud" ma na ten temat jasną opinię.
Młody gej chcący adoptować dziecko – czyli główny punkt fabuły "Proud" – musi wzbudzić kontrowersje. Czy Polska potrzebowała właśnie takiego serialu i jest na niego gotowa? Ekipa "Proud" ma na ten temat jasną opinię.
"Proud" to nowy polski serial HBO, który napisał i wyreżyserował Karol Klementewicz. Historia Filipa (Ignacy Liss) – młodego, żyjącego z dnia na dzień geja, który nagle musi dorosnąć, gdy umiera jego siostra (Sylwia Boroń) i ktoś musi zaopiekować się jej małą córeczką, zapewne wzbudzi w Polsce dyskusję. Czy zatem można powiedzieć, że to produkcja, której potrzebowaliśmy w naszym kraju?
Proud – oto dlaczego Polska potrzebuje serialu HBO
Serial o młodym geju chcącym adoptować dziecko – brzmi jak przepis na spore kontrowersje w Polsce, prawda? Redakcja Serialowej miała okazję porozmawiać na ten temat z obsadą i twórcami "Proud", których zapytaliśmy m.in. o to, czy to serial, jakiego potrzebujemy w naszym kraju. Ignacy Liss w odpowiedzi na to pytanie zwrócił przede wszystkim uwagę na to, jak aktualny jest to serial.
— Myślę, że ["Proud"] dotyka aktualnych tematów, od których nie da się uciec już na pewnym etapie, żyjąc tutaj. Czy jest potrzebny? Myślę, że to jest po prostu kawałek historii, którą przedstawiamy, która, jest duże prawdopodobieństwo, że się wydarza, że się może wydarzyć. I nie chcemy nikogo na pewno indoktrynować i stawać po jakiejkolwiek stronie, tylko raczej uwrażliwić widza na ten temat. Pokazać, że za tymi wszystkimi hasłami, jakimiś, opiniami, statystykami, porównaniami jest człowiek.
Grający Olka Kamil Studnicki na pytanie o to, czy Polska potrzebuje "Proud" odpowiedział krótko i bez wahania, zwracając uwagę na pozytywny przekaz płynący z serialu HBO.
— Myślę, że to jest serial, którego bardzo potrzebujemy, ponieważ on w pewien sposób opowiada – normalizując pewne tematy, ale w takim dobrym tego słowa znaczeniu – o tym, że miłość jest najważniejsza i że prawdziwa rodzina to kochająca rodzina.
Natomiast Karol Klementewicz, twórca serialu nie zwraca uwagi na ewentualne kontrowersje i także wierzy w to, że "Proud" może edukować widzów i przy okazji otworzyć pole do dyskusji.
— Pewnie nie do końca można tak w stu procentach na to odpowiedzieć [czy Polska potrzebuje "Proud"], ale jeśli ktoś trafi na "Proud" i to zobaczy, to może coś z tego wyciągnie dla siebie i wtedy zrozumie, że tego potrzebował. Bo wydaje mi się, że "Proud" może mu dostarczyć troszeczkę innego spojrzenia na pewne kwestie. Może zobaczy jakiś świat, którego do tej pory nie znał. (…) Może tutaj to otworzy jakąś przestrzeń do rozmowy i do jakiejś refleksji, więc pod tym względem wydaje mi się, że tego potrzebujemy.

Z kolei Bogumił Lipski, producent serialu podkreśla nie tylko walor edukacyjny, jaki może płynąć z "Proud", ale też nie ma wątpliwości, że to po prostu dobry serial. A tych nigdy za wiele.
— Zdecydowanie potrzebujemy dobrych seriali. I to jest dobry serial. A przede wszystkim potrzebujemy dobrych opowieści o uczuciach. I to również jest ten serial. Wydaje mi się, że wszystko, gdzie płynie dobro, płynie miłość i płyną pozytywne energie, to są seriale, które powinny zdecydowanie mieć miejsce w Polsce.
Przy okazji naszego spotkania zapytaliśmy także, czy ekipa "Proud" jest gotowa na hejt, jaki może wywołać tematyka serialu. A czy faktycznie jest tak kontrowersyjnie, jak może się wydawać na pierwszy rzut oka? Nasza redakcja widziała już trzy z zaplanowanych ośmiu odcinków i możemy podzielić się z wami naszym wrażeniami: Proud – recenzja serialu.