"Ród smoka" – ta postać jest ważniejsza, niż sądzicie. Skąd porównanie do okrutnika z "Gry o tron"?
Jacek Werner
21 czerwca 2026, 08:16
"Ród smoka" rozgrywa się nad długo przed "Grą o tron", ale z perspektywy widzów to postacie z przyszłości Westeros rzucają cień na wątki z prequela. Cóż, okazuje się, że ten bohater przypomni wam o bezwzględności samego Tywina Lannistera.
"Ród smoka" rozgrywa się nad długo przed "Grą o tron", ale z perspektywy widzów to postacie z przyszłości Westeros rzucają cień na wątki z prequela. Cóż, okazuje się, że ten bohater przypomni wam o bezwzględności samego Tywina Lannistera.
"Ród smoka" zbiera za sezon 3 oceny niczym "Gra o tron" – i to w latach świetności. Do porównań z klasykiem na motywach George'a R.R. Martin posunął się właśnie sam twórca prequela, Ryan Condal. Chodziło o tę nową postać, która z pewnością nad zaintryguje.
Ród smoka sezon 3 – kim jest Ormund Hightower?
Od 3. sezonu James Norton dołącza do "Rodu smoka" jako Ormund Hightower, kuzyn Alicent (Olivia Cooke), siostrzeniec Otto (Rhys Ifans) i zarazem władca Starego Miasta. W nowych odcinkach bohater będzie stanowił szczególne zagrożenie dla Rhaenyry (Emma D'Arcy), a widzom przypomni o samym Tywinie Lannisterze (Charles Dance) z "Gry o tron".
— Jest lordem Hightowerów, zasadniczo odpowiednikiem Tywina Lannistera w tym świecie. To najbogatszy człowiek, który nie zasiada na żadnym tronie. Ormund dysponuje największą pozostałą w Westeros stałą armią oraz smokiem, więc wprowadzi do tej sytuacji naprawdę potężny czynnik komplikujący wydarzenia – tłumaczył Condal w rozmowie z GamesRadar.

Przypomnijmy, że na początku 3. sezonu "Rodu smoka" to właśnie Ormund poprowadzi armię mającą obronić Królewską Przystań przed siłami Czarnych. Sam aktor, James Norton, zapowiedział ostatnio, że nowy członek rodu Hightowerów nie ma wątpliwości o zwycięstwie nad Rhaenyrą (po szczegóły zajrzyjcie tutaj: Ród smoka sezon 3 – zapowiedź zakulisowa).
Swoją drogą, Serialowa widziała już kilka nowych odcinków serialu. Nasze wrażenia możecie przeczytać w tym miejscu: "Ród smoka" sezon 3 – recenzja.