Wasze hity i kity tygodnia. Które seriale wygrały?

1 2

HITY TYGODNIA

"The Originals" (Fot. CW)

"The Originals" (Fot. CW)

W tym tygodniu Wasze zestawienie hitów wygrało "The Originals", które zaledwie jednym głosem pokonało "Masters of Sex".

1. "The Originals" (1x06 - "Fruit of the Poisoned Tree")

Kawu: Mogłabym oglądać każdy odcinek w kółko i w kółko od nowa, a ten w szczególności. Nawet nie wiem od czego zacząć, bo podobało mi się tak naprawdę wszystko. Tutaj chyba każdy ma swoją złą i dobrą stronę, i tym razem Elijah był tego doskonałym przykładem. Scena w kościele - jedyna w swoim rodzaju. Jeszcze bardziej się upewniłam, że "The Originals" bez Elijah najzwyczajniej nie istnieje. Oczywiście Klaus również zasługuje na oklaski, za jego tajemniczy uśmiech, za nienaganny akcent i złowieszczy charakter. Były spore elementy zaskoczenia, było napięcie, a momentami nawet szczypta oryginalnego humoru, czyli wszystkie składniki z przepisu na odcinek idealny.

2. "Masters of Sex" (1x06 - "Brave New World")

iwona: Znakomici aktorzy w świetnie napisanym i dopracowanym w drobnym szczególe serialu to jest to, co chce się oglądać. Duet Caplan - Sheen genialny, a jak do tego dochodzi jeszcze Allison Janney w najwyższej formie, to nie pozostaje nic innego, jak z niecierpliwością wyczekiwać kolejnego odcinka.

3. "Glee" (5x04 - "A Katy or a Gaga")

Ania: Część nowojorska tego odcinka była świetna, dosłownie każda scena, od rozmów po reakcje na twarzach podczas występu Stachilda (Chris i Naya - rewelacyjni aktorzy). Nowa postać Elliotta zrobiła świetne wrażenie - sympatyczny, uroczy, a do tego jego głos! Praktycznie nie interesuje mnie już, co się dzieje w Limie, ale część w NY powinna zostać wyróżniona.

"Castle" (6x07 - "Like Father, Like Daughter")

Meg: To, kto był mordercą, wcale mnie nie zaskoczyło. W tym odcinku nie chodziło jednak o sprawę, lecz o relacje ojciec - córka, które udało się świetnie pokazać. Rick i Alexis są do siebie bardzo podobni. Żadne nie może odpuścić. Gdy wierzą w jakąś sprawę, zrobią wszystko, by wyszło na ich.

"Arrow" (2x05 - "League of Assassins")

Kawu: Naprawdę dobrze się bawiłam oglądając ten odcinek. Nasz Arrow wreszcie dostał w pełni godnego siebie przeciwnika, który sprawił mu trudności, a wręcz nie dał mu się pokonać. Sprawiło to, że odcinek pełen był napięcia i dobrej akcji. Nawet retrospekcje były tutaj ciekawe, może doświadczenia Sary po prostu okazały się bardziej interesujące. Prócz tego było też kilka wzruszających scen, przy których łezka kręciła się w oku i momenty oczekiwania co wydarzy się dalej. Decyzja o uświadomieniu ojca przez Sarę była naprawdę trafiona, głównie dzięki temu odcinek tak bardzo mi się podobał. Czekam na więcej.

"Downton Abbey" (4x07)

GoMi: Czy jeszcze niedawno ktoś by się spodziewał, że Tom i Isobel znajdą nić porozumienia w rozmowie o polityce? Albo że ta w sumie dość sztywna lady Mary będzie poić świnie, rzucać błotem i smażyć jajecznicę? Albo że lady Rosamund stanie się powiernicą sekretów Edith? Ci, którzy po dramatycznym zakończeniu poprzedniej serii postanowili zrezygnować z oglądania tego serialu, zrobili wielki błąd. Bo Downton potrafi zaskakiwać.

"Homeland" (3x06 - "Still Positive")

ola kozel: Świetny odcinek z Saulem jako głównym rozgrywającym. W tym sezonie na dobre wyszedł z roli dobrego wujaszka pomagającego Carrie w potrzebie i jest super. Plus krwawa łaźnia Javadiego. Nie ma rudego i oby tak dalej!

"Sleepy Hollow" (1x06 - "The Sin Eater")

Luc: Bardzo klimatyczny odcinek. Naprawdę fajnie opowiedziana historia. Jedynym minusem był John Noble, który nie ważne w jakiej roli, zawsze gra tak samo. To nie był dobry wybór. Mogli postawić na jakiegoś mniej znanego aktora.

"The Good Wife" (5x06 - "The Next Day")

GoMi: Tyle się dzieje. Już kolejny tydzień z rzędu! Przez moment zastanawiałam się nawet, czy Shonda Rhimes nie maczała w tym palców. Wszak to ona w swoich "Chirurgach" lubi fundować widzom "trzęsienia ziemi" i ich następstwa.

1 2
REKLAMA