"Lucky" – thriller z Anyą Taylor-Joy jest inny niż wszystkie? Twórcy mówią, dlaczego warto obejrzeć
Karol Urbański
15 lipca 2026, 15:31
Na Apple TV możecie odnaleźć "Lucky" – nietypowy thriller akcji z Anyą Taylor-Joy w tytułowej roli. Serialowa miała okazję porozmawiać z twórcami serialu, by zapytać ich, co tak naprawdę jest w tej historii najważniejsze.
Na Apple TV możecie odnaleźć "Lucky" – nietypowy thriller akcji z Anyą Taylor-Joy w tytułowej roli. Serialowa miała okazję porozmawiać z twórcami serialu, by zapytać ich, co tak naprawdę jest w tej historii najważniejsze.
W platformie streamingowej z nadgryzionym jabłuszkiem zadebiutowała "Lucky". Za nami dwa pierwsze odcinki gwiazdorskiego thrillera, w którym pierwsze skrzypce gra Anya Taylor-Joy ("Gambit królowej, "Peaky Blinders"), a wy możecie zobaczyć fragment naszej rozmowy z twórcami nowego potencjalnego przeboju Apple TV. Co wyróżnia ten intrygujący serial?
Lucky – thriller z dysfunkcyjną rodziną w centrum
"Lucky" opowiada o młodej kobiecie, która porzuciła życie przestępcze. Gdy wielomilionowy skok na kasę kończy się fiaskiem, oszustka musi uciekać. Ścigana zarówno przez FBI, jak i bezwzględnego bossa ze świata przestępczego, Lucky musi znaleźć szansę na wyjście z sytuacji i walczyć o życie – czytamy w oficjalnym opisie produkcji, której dwa pierwsze odcinki są już dostępne na Apple TV.
Showrunnerami "Lucky" są Jonathan Tropper ("Banshee") i Cassie Pappas ("Silos"), którzy w rozmowie z Serialową przyznali, że tym co wyróżnia ich serial na tle podobnych thrillerów jest nieco inne rozłożenie akcentów. Projekt z Taylor-Joy ma bowiem w swym centrum opowieść o dysfunkcyjnej rodzinie tytułowej bohaterki, a co za tym idzie – jak zauważa producentka wykonawcza Lauren Neustadter – historię o budowaniu własnej tożsamości.
— To sprowadza się do tego, że w gruncie rzeczy jest to bardzo dysfunkcyjna rodzina. Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas był zainteresowany zwykłym thrillerem. Ta historia musi mieć serce. Musi być w niej coś, z czym można się utożsamić. Niekoniecznie da się utożsamić z oszustami, gangsterami czy zabójcami.
To, z czym możemy się utożsamić, to bagaż, który przejmujemy od naszych rodziców, nasze pragnienie uwolnienia się od tego i jakie to potrafi być trudne. W takiej historii, kiedy stawką jest życie i śmierć, wydaje się to jeszcze trudniejsze. Nie sądzę jednak, żeby ktokolwiek z nas postrzegał to jako coś więcej. Dla nas wszystkich na pierwszym miejscu była po prostu historia rodzinna – przekonywał Tropper.
"Lucky" – opowieść o poszukiwanej złodziejce, która desperacko usiłuje odciąć się od życia wpojonego jej przez ojca (Timothy Olyphant, "Justified") – to również próba zastanowienia się nad tym, w jakim stopniu nasze życie jest uwarunkowane przez wychowanie. Czy da się w ogóle pozbyć sposobu, w który funkcjonowało się do tej pory i zadecydować, że od teraz jesteśmy kimś innym? – zastanawiają się twórczynie.
Pappas: Do tego dochodzi kwestia tego, czy dziedziczy się gen uzależnienia po rodzicach, czy dziedziczy się ten toksyczny cykl, z którego nie da się wyrwać. Myśl o dziedziczeniu skłonności do przestępczości, oszukiwania ludzi, takiego postrzegania świata – to było dla mnie naprawdę interesujące. Dziedziczenie czegoś po ojcu lub wychowanie, które sprawia, że postrzegasz świat tak jak on.
Neustadter: Jedną z rzeczy, które ja uwielbiam, jest to, że Lucky musi radzić sobie z wieloma bardzo intensywnymi i skomplikowanymi relacjami. W trakcie serialu widzimy jednak, jak ona odnajduje siebie. Decyduje, kim chce być. Obserwujemy więc różne dynamiki międzyludzkie, ale tak naprawdę to, czego doświadczamy w trakcie tej podróży, to proces, w którym Lucky odkrywa, kim chce być w swoim życiu.
Serialowa miała okazję obejrzeć już wszystkie odcinki nowej propozycji od Apple TV, a naszą opinię znajdziecie tutaj: "Lucky" – recenzja serialu. Obok Taylor-Joy i Olyphanta ekipę aktorską tworzą m.in. Drew Starkey ("Outer Banks"), Annette Bening ("Ranczo Duttonów") czy Aunjanue Ellis-Taylor ("Mentalista").