"Harry Potter" – zapomnijcie o filmach. W serialu HBO te elementy uznano za mocno przestarzałe
Jacek Werner
20 lipca 2026, 12:16
Na tę obawę z pewnością natknęliście się wśród (merytorycznych) zarzutów pod adresem serialu "Harry Potter". Operator nadchodzącej adaptacji czarodziejskiego cyklu ma mocną odpowiedź – skąd tak wielka różnica względem filmów?
Na tę obawę z pewnością natknęliście się wśród (merytorycznych) zarzutów pod adresem serialu "Harry Potter". Operator nadchodzącej adaptacji czarodziejskiego cyklu ma mocną odpowiedź – skąd tak wielka różnica względem filmów?
Jeśli dorastaliście na filmach z cyklu "Harry Potter", to zapewne dobrze pamiętacie, jak mocno pierwsze dwie części odstają od reszty przygód nastoletniego czarodzieja. Żywiołowe i jaskrawe adaptacje "Kamienia Filozoficznego" i "Komnaty Tajemnic" przetarły szlak dla mroczniejszych odsłon. Co sądzi o nich operator serialu HBO?
Harry Potter – filmy vs serial. Co z kolorami?
Serial "Harry Potter" jedni krytykują za nadmierne podobieństwo do filmów, a inni za zbyt mocne odbieganie od znanych wyobrażeń. Wśród zarzutów pod adresem przyszłej produkcji HBO znalazła się choćby wyprana z barw estetyka całej produkcji. Operator serialu Adriano Goldman przyznał, że choć efekt końcowy jeszcze przed nami – paleta barw serialu nadal ulega zmianom – na "look" rodem z dawnych filmów nie ma co liczyć.
W wywiadzie dla podcastu André Pillego, poświęconego sztuce operatorskiej, Goldman wyjaśnił, że filmowe adaptacje w reżyserii Chrisa Columbusa – a więc dwie pierwsze części – miały mocno "kreskówkowy" charakter: przejaskrawiony w ruchach kamery i barwach, a także w użyciu szerokokątnych obiektywów.
— Jak na dzisiejsze standardy, ten styl fotografii jest już przestarzały – ocenił operator (za CBR).

A zatem, choć na efekt końcowy będzie trzeba jeszcze zaczekać (nie ukończono jeszcze poprawek kolorystycznych do 1. odcinka), możemy oczekiwać bardziej "realistycznego" podejścia do świata magii i czarodziejstwa niż w przypadku stylizowanej wizji Columbusa.
— Zgodnie z planem będzie to bardziej realistyczny, bardziej stonowany "Harry Potter" – nie tylko pod względem stylu, lecz także palety barw, doboru lokacji, których nie ma aż tak wiele, ale kilka jednak jest, a także rytmu, sposobu prowadzenia kamery i całej reszty.
Przypomnijmy, że dyskusje na temat realizmu w serialu – i tonalnych różnic względem filmów – ciekawie łączą się z wypowiedzią jednego z gwiazdorów. W wywiadzie wyjawił, że jego postać będzie jak połączenie "Harry'ego Pottera" i bohatera Stephena Kinga.