Te thrillery warto obejrzeć. Mocna nowość BBC First i inne seriale z dreszczykiem, które szkoda przegapić
Nikodem Pankowiak
23 lipca 2026, 17:01
Które serialowe thrillery z ostatniego roku warto obejrzeć? Mamy dla was zestawienie seriali, od których nie będziecie mogli się oderwać. Polecamy nowość od BBC First i jeszcze kilka mocnych produkcji z dreszczykiem. Sprawdźcie, co warto oglądać.
Które serialowe thrillery z ostatniego roku warto obejrzeć? Mamy dla was zestawienie seriali, od których nie będziecie mogli się oderwać. Polecamy nowość od BBC First i jeszcze kilka mocnych produkcji z dreszczykiem. Sprawdźcie, co warto oglądać.
Jesteście fanami historii, w których tajemnica goni tajemnicę? Serialowe thrillery przeżywają w ostatnich latach prawdziwy rozkwit, a reprezentantów tego gatunku przewija się przez ekrany tak wiele, że trudno już powoli się w tym wszystkim połapać. Dlatego wybraliśmy dla was pięć produkcji z ostatnich miesięcy, które warto oglądać, jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co w trawie piszczy.
Zaproszona

Zacznijmy od serialu, który dzięki BBC First swoją premierę w Polsce będzie miał już w piątek. "Zaproszona" to historia młodej kobiety i jej nowej, zamożnej pracodawczyni, między którymi szybko zawiązuje się przyjaźń z czasem zmierzająca w coraz bardziej niepokojącym kierunku. Ria (Gabrielle Creevy, "Trzy kobiety") pracuje jako sprzątaczka i nie czuje, by miała jakąkolwiek kontrolę nad swoim życiem, zwłaszcza że nie bardzo może liczyć na wsparcie swojego bezrobotnego partnera. Gdy poznaje Fran (Eve Myles, "Porwanie"), chodzącą definicję kobiety sukcesu, wchodzi do świata, o którym wcześniej mogła tylko marzyć.
Relacja głównych bohaterek serialu stworzonego przez Matthew Barry'ego ("Branża") z czasem stanie się coraz bardziej pokręcona i zmieni się w koktajl złożony z podziwu, strachu i manipulacji – niekoniecznie w tej kolejności. Rię i Fran połączy mroczny sekret i spirala kłamstw, z której obie nie będą potrafiły się wydostać. Między nimi zacznie się też prawdziwa psychologiczna gra, gdzie nic nie będzie takie, jakie może się wydawać. Brzmi jak przepis na thriller idealny, prawda?
Na widzów czekają cztery odcinki serialu. "Zaproszona" przyciąga przede wszystkim dzięki swoim głównym bohaterkom – dwóm skomplikowanym kobietom, do których ciężko przykleić jakiekolwiek etykiety. Wrażenie może robić zderzenie dwóch zupełnie różnych światów, które w efekcie daje nam historię mogącą przynosić na myśl seriale Harlana Cobena – tyle że "Zaproszona" jest od nich zdecydowanie lepsza. Sporo tu mroku, a posiadłość Fran, będąca kluczowa dla całej fabuły, ma w sobie coś z klimatu gotyckich posiadłości znanych z horrorów. Jeśli jesteście fanami serialowych thrillerów, nie przegapcie tej produkcji.
Zwłaszcza że "Zaproszona" będzie miała swoją premierę w BBC First już jutro, w piątek 24 lipca o godz. 21:00. Powtórki odcinków będzie można oglądać w czwartki o godz. 23:10. Produkcja będzie także dostępna w serwisie BBC Player.
Za wszelką cenę

Skoro już wspomniałem o Cobenie, to nie mogę pominąć jego najnowszego serialu, czyli "Za wszelką cenę". Choć od premiery minął ponad miesiąc, produkcja wciąż pozostaje jednym z najpopularniejszych obecnie seriali i śmiało może ścigać się na liczby z "Rodem smoka" czy "Ranczem Duttonów". Choć recenzenci – w tym i ja – także do tego serialu Cobena mają sporo zastrzeżeń, nie da się ukryć, że amerykański pisarz znalazł magiczną formułę, by przyciągnąć widzów przed ekrany. I "Za wszelką cenę" niewątpliwie wyciska tę formułę jak cytrynę.
Historia ojca (Sam Worthington, "Avatar") niesłusznie skazanego za morderstwo swojego dziecka to jednak Harlan Coben w nieco innym wydaniu niż zazwyczaj, bo znacznie więcej tu akcji. Mamy chociażby ucieczkę z więzienia, pościgi – te samochodowe i na piechotę – oraz, co akurat w serialach na podstawie jego powieści jest standardem, masę zwrotów akcji, które do samego końca będą kazały nam spodziewać się niespodziewanego. Twórca jak zwykle operuje tutaj na cienkiej granicy między wiarygodną historią i kompletnym science fiction, ale jakimś cudem zawsze udaje mu się tej granicy nie przekroczyć. Jeśli więc wcześniejsze cobenowskie produkcje przypadły wam do gustu, "Za wszelką cenę" to serial dla was.
To jej wina

Wokół dziecka kręci się także fabuła serialu "To jej wina". Gdy w pierwszej scenie tego serialu drzwi domu, z którego Marissa Irvine (Sarah Snook, "Sukcesja") miała odebrać swojego syna po zabawie z nowym kolegą, otwiera nieznajoma kobieta, zdezorientowana bohaterka nie wie jeszcze, że właśnie zaczyna się jej największy koszmar. "To jej wina" miesza thriller z dramatem obyczajowym, a twórcy dają sobie czas, by po pierwszej zrzuconej na widzów bombie, czyli informacji o zaginionym synu, dokładnie przedstawić nam wszystkich najważniejszych bohaterów – oprócz Marissy są to między innymi jej mąż Peter (Jake Lacy, "Biały Lotos") i przyjaciółka Jenny (Dakota Fanning, "Para idealna"), z którą zaginiony Milo miał spędzać czas, gdy zniknął.
Ta dość powolna ekspozycja ma służyć temu, by widzowie zorientowali się w zależnościach i skomplikowanych relacjach między bohaterami, z których każdy stanie się z czasem podejrzany. Oprócz samej tajemnicy – zanim poznamy jej rozwiązanie, czeka nas niejeden zwrot akcji – serial mocno stawia także na warstwę społeczno-obyczajową, uwypuklając motyw niesprawiedliwego postrzegania kobiet i matek. "To jej wina", jak niejeden serial przed nim, dobitnie pokazuje, że pieniądze to nie wszystko, a za stworzoną dzięki nim fasadą może kryć się wiele mrocznych sekretów. Fani thrillerów powinni być w pełni usatysfakcjonowani, o czym mogą świadczyć także świetne wyniki oglądalności serialu w Stanach i kilka nominacji do Złotych Globów.
Zabójcza przyjaźń

Czas na inny wielki hit ostatniego półrocza. "Zabójcza przyjaźń" to limitowany serial z pogranicza kryminału i thrillera, którego tytuł nie do końca oddaje to, co zobaczymy na ekranie. Nie ma tu nic ani o zabójczej, ani o przyjaźni, jest za to spojrzenie z dwóch różnych stron na to samo wydarzenie – makabryczną zbrodnię w miasteczku Dahlonedze w Georgii. I może nie jest to żaden współczesny "Rashomon", ale wciąż dostajemy kawał porządnej rozrywki dla fanów thrillerów i kryminałów, na dodatek okraszony gwiazdorską obsadą, bo główne role grają tu Jon Bernthal ("Punisher") i Tessa Thompson ("Westworld").
Ich bohaterowie, detektyw Jack Harper i reporterka Anna Andrews, prawdopodobnie mają coś wspólnego z całą sprawą, a my oczywiście będzie zastanawiać się, co takiego. Parę łączy na dodatek skomplikowana przeszłość – na papierze wciąż pozostają małżeństwem, a okoliczności rozpadu ich związku są początkowo równie zagadkowe, co samo morderstwo. "Zabójcza przyjaźń" oczywiście nie rewolucjonizuje gatunku, sporo tu klisz i zagrywek znanych z innych serialowych thrillerów. Jednak klimat małego, pełnego tajemnic miasteczka i wyraziści główni bohaterowie rekompensuje tę powtórkę z rozrywki.
Skok

Zaczęliśmy to zestawienie od brytyjskiej produkcji i brytyjską produkcją je zakończymy. "Skok" to sześcioodcinkowy serial limitowany, w którym główną rolę gra gwiazda "Gry o tron", Sophie Turner. Grana przez nią Zara to młoda dziewczyna, które nie różni się szczególnie od swoich rówieśniczek. Ma nudną pracę w korporacji, po godzinach baluje i nie bardzo wie, czego chce od życia. Szukając wyjścia z tego marazmu, Zara wplącze się w głośną kryminalną historię i odegra kluczową rolę w napadzie na firmę, w której pracuje. Na dodatek wciągnie w to jeszcze Luke'a, swojego najbliższego przyjaciela (Archie Madekwe, "Gambit królowej"). Coś, co miało być prostym sposobem na wzbogacenie się, rodzi oczywiście milion komplikacji, a Zara zaczyna pokręconą grę z policją, grupą złodziei i Lukiem.
"Skok" bardzo szybko przykuwa uwagę widza i choć nie jest pozbawiony wad, to jest to idealny serial pod binge-watching. Twórcy potrafią utrzymać uwagę widza, często zmuszając go do siadania na krawędzi fotela. Jedna odpowiedź często będzie przynosić kolejne pytania i nawet jeśli niektóre zwroty akcji będą wręcz oczywiste – jak choćby ten wielki twist z 1. odcinka – to w żaden sposób nie wpływa to negatywnie na przyjemność z oglądania. Sporo w tym także społecznego komentarza, który daleki jest jednak od zero-jedynkowych ocen, ale na pierwszym miejscu to jednak czysta rozrywka, która powinna przypaść do gustu zwłaszcza tęskniącym za "Domem z papieru".
*Tekst powstał we współpracy z BBC First